"Dziś powtórzył się scenariusz z większości poprzednich ostatnich sesji. Początek był optymistyczny, ale indeksy wkrótce potem zapadały się pod własnym ciężarem, nawet bez impulsu z zewnątrz" - powiedział dyrektor departamentu gospodarki pieniężnej ECM dr. Jarosław Klepacki, który spodziewa się, że podobny scenariusz będzie dominował na warszawskim parkiecie w ciągu najbliższych dni.
Klepacki zwrócił uwagę na niskie obroty na rynku akcji i ocenił, że w Warszawie nadal nie ma dużej chęci na kupowanie akcji i zainteresowania giełdą. Według niego inwestorzy kupujący walory mogą ożywić się przy poziomach 2400-2500 na WIG 20. W ciągu najbliższych dni indeks największych spółek może osunąć się w rejony 2550-2570 pkt.
"W tym tygodniu kluczowy sygnał dla inwestorów może pojawić się w czwartek" - ocenił Klepacki. Tego dnia EBC podejmie decyzję nt. wysokości stóp procentowych w strefie euro. Ponieważ wzrost cen w eurolandzie okazał się wyższy od oczekiwanego, Klepacki spodziewa się, że EBC może podwyższyć stopy o 25 pb. Kluczowy i tak będzie komentarz, który da wskazówki co do przyszłej polityki banku centralnego.
"Pozytywną stroną obecnej sytuacji na giełdzie jest to, że nadal nie widać na niej paniki" - podkreślił Klepacki. Zaznaczył, że warszawska giełda generalnie ‘podąża w sentymencie amerykańskim', ale do czwartku można się spodziewać raczej stagnacji.
W poniedziałek indeks WIG 20 spadł o 0,30% do 2 591,09 pkt a WIG o 0,55% do 41 146,26 pkt. Obroty wyniosły ok. 1,15 mld zł. (ISB)
mtd/maza