Ubiegły tydzień upłynął pod znakiem spadków. Indeks WIG20 poruszał się w okolicach 1650 pkt. Mały obrót na spadku i dość mała aktywność w przypadku akcji wielkich spółek świadczy o zupełnym „odpuszczeniu” rynku przez inwestorów instytucjonalnych. Jak to wyjaśnić? W piątek wygasały kontrakty na WIG20. Zakładając, że fundusze zabezpieczyły swoje pozycje akcyjne krótkimi pozycjami na futures, ubiegłotygodniowy spadek był im na rękę. Podbicie cen akcji do poziomów sprzed spadków przy takiej aktywności nie powinno teraz sprawić funduszom kłopotów. Okazuje się, że można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
Zniecierpliwieni mali gracze nie wytrzymali psychicznie, wyprzedając akcje, zwłaszcza mniejszych spółek. Szkoda, że krajowy rynek nie wykorzystał ogólnoświatowej poprawy koniunktury. Już nie pierwszy raz nasza giełda chadza własnymi ścieżkami. Miejmy nadzieję, że dla odmiany kursy u nas będą wzrosty pomimo korekty wzrostów na rynkach światowych.
W tym tygodniu czeka nas głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki. Pozytywny wynik może mieć dobry wpływ psychologiczny, choć nie musi oznaczać poprawy finansów państwa. Po co rząd, który nie ma większości do przegłosowania niezbędnych ustaw? Z drugiej jednak strony przedterminowe wybory w sierpniu nie wyłonią takiej większości, która w Sejmie mogłaby przejąć stery władzy. Rynkiem od dłuższego czasu rządzą emocje i konia z rzędem temu, który odgadnie reakcję inwestorów na wyniki głosowania.
Zakładając, że spadek indeksów spowodowany był w głównej mierze wygasaniem kontraktów futures, nowy tydzień powinien przynieść odreagowanie. Tym bardziej, że technicznie wiele akcji doszło do swoich wsparć, a indeks WIG20 obronił 1600 pkt. Przy tak płytkim rynku odradzam kierowanie się analizą techniczną. W okresie marazmu i nerwowości należy skupić się na co najmniej średnioterminowych inwestycjach w walory mocne fundamentalnie. Gra spekulacyjna nie zawsze się opłaca, a przy takim rynku ryzyko jest zbyt wysokie.
Należy zwrócić uwagę na akcje Prokomu (wsparcie w okolicy 155 zł), które po ostatniej wyprzedaży zagranicy nie powinny tracić na wartości. Prezes Ryszard Krauze z pewnością nie da sobie zrobić krzywdy. Warto obserwować branżę mięsną. Duda i Sokołów bardzo dużo zyskają po wejściu do UE. Unikałbym spółek o małych obrotach i dziwnych wzrostach, którymi interesuje się prokurator (Manometry) lub może się zainteresować (Garbarnia).