Na kłopoty — amortyzacja

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-08-05 00:00

Fiskus szykuje dla przedsiębiorców ulgę i chce ich nią skłonić do inwestowania

W resorcie finansów dobiegają końca prace nad pomysłem, który ma służyć pobudzeniu gospodarki, a będzie oznaczać częściowe zmniejszenie obciążeń podatkowych. Ministerstwo Finansów (MF) przygotowuje zmiany w ustawach o podatkach dochodowych od osób prawnych (CIT) i osób fizycznych (PIT), przewidujące korzystniejsze rozwiązania dotyczące amortyzacji środków trwałych. Planuje się, że zostaną wprowadzone na określony czas, na lata 2014-16. Szczegółowy projekt powinien być niedługo przekazany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.

ZACHĘTA DLA
 BIZNESU: Możliwość
 szybszej amortyzacji
 maszyn ma
 skłonić firmy, by nie
 odkładały zakupów
 na później.
 To pobudzi gospodarkę.
 Przedsiębiorcy
 przyznają, że to
 może wypalić.
 [FOT. BLOOMBERG]
ZACHĘTA DLA BIZNESU: Możliwość szybszej amortyzacji maszyn ma skłonić firmy, by nie odkładały zakupów na później. To pobudzi gospodarkę. Przedsiębiorcy przyznają, że to może wypalić. [FOT. BLOOMBERG]
None
None

— Chcielibyśmy to zrobić jak najszybciej — powiedziała „PB” Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy ministra finansów. Aby zmiany weszły w życie w 2014 r. powinny dość szybko wejść na ścieżkę legislacyjną. Według wymagań konstytucyjnych, nowele ustaw o CIT i PIT zaczynają obowiązywać z początkiem roku i muszą po uchwaleniu być opublikowane najpóźniej 30 listopada.

Wyższy limit…

Propozycje nie zapowiadają systemowych zmian, niektóre nie obejmą wszystkich podatników, a część z planowanych rozwiązań była stosowana wcześniej. Przede wszystkim MF zapowiada podwyższenie na lata 2014-16 limitu jednorazowej amortyzacji, do której są uprawnieni mali podatnicy oraz przedsiębiorcy rozpoczynający działalność gospodarczą.

Obecny limit 50 tys. EUR wzrośnie do 100 tys. EUR, czyli do kwoty, która obowiązywała cztery lata temu. Jednorazowa amortyzacja dotyczyłaby środków trwałych zaliczonych do grupy 3-8 Klasyfikacji środków trwałych. Nie można jej będzie stosować do samochodów osobowych. Przemysław Pruszyński, ekspert podatkowy Konfederacji Lewiatan, ocenia te propozycje pozytywnie, ale twierdzi, że dobrze byłoby odnieść je do szerszej grupy podatników, a nie tylko do małych i startujących na rynku. Wyjęcie spod preferencji samochodów osobowych także uważa za ograniczenie dla gospodarki.

— Jeżeli chcemy pobudzić gospodarkę, korzystniejsza amortyzacja samochodów osobowych nabywanych przez przedsiębiorców zwiększyłaby ich zakupy, co natomiast pozytywnie wpłynęłoby na kondycję branży motoryzacyjnej — wyjaśnia ekspert.

…oraz odpis i stawki

Projekt zapowiada wprowadzenie 30-procentowego odpisu amortyzacyjnego przy nabywaniu lub wytwarzaniu nowych środków trwałych z grupy 3-6 Klasyfikacji środków trwałych (bez nieruchomości i środków transportu). Takie prawo przewiduje się dla wydatków ponoszonych w latach 2014-16. Część innych rozwiązań ma dotyczyć inwestycji, rozpoczętych przed wejściem w życie nowelizacji, a także zakończonych po 2016 r. Zmienione też zostaną roczne stawki amortyzacyjne. Podatnicy będą mogli je przyjmować zarówno dla amortyzacji nabywanych środków trwałych, jak i wytwarzanych we własnym zakresie. Stawki wzrosną maksymalnie o współczynnik 4, a zróżnicowanie jego podwyżki ma zależeć od podstawowej stopy. Jeśli wynosi 10 proc. lub mniej, w pierwszych 12 miesiącach podatnik miałby prawo do współczynnika nieprzekraczającego 4. Przy stawce powyżej 10 proc. — maksymalnie 3. Po 12 miesiącach przysługiwałby najwyżej współczynnik 2. Z tych podwyżek podatnicy mają korzystać przy rozliczaniu wydatków inwestycyjnych dokonanych w latach 2014-16.

Więcej w kasie na inwestycje

Przemysław Pruszyński przyznaje, że propozycje MF mogą zachęcić do inwestowania. Przedsiębiorcom, których strategie biznesowe przewidują w najbliższych latach np. wymianę parku maszynowego, z pewnością łatwiej będzie zrealizować taki plan. Nie będą go odkładać na później.

— Na pewno są to zachęty. Proponowane rozwiązania oznaczają dla firmy poprawę płynności ze względu na niższą kwotę zobowiązania podatkowego. 19 proc. od ok. 200 tys. zł, czyli od nadwyżki ponad obecny limit jednorazowej amortyzacji, to 38 tys. zł. Taką korzyść można przeznaczyć na kolejne wydatki inwestycyjne czy np. na zatrudnienie pracownika do obsługi nowych maszyn. To oznacza szanse na powstawanie nowych miejsc pracy, a w konsekwencji zwiększenie konsumpcji i większe wpływy do budżetu państwa — prognozuje ekspert Lewiatana. Jego zdaniem, z pewnością dla podatników i poprawy płynności finansowej firm korzystniejsze byłoby wprowadzenie zapowiadanych preferencji na dłużej niż trzy lata, ale również ten okres przyniesie efekty.

— To zachęca do działania i inwestowania — ocenia pomysł MF Tadeusz Tarach, dyrektor ds. rozwoju spółki Frost-Thermo King. Podkreśla, że projektowane rozwiązania są korzystne zwłaszcza dla terenów dotkniętych bezrobociem.

— Przez szybkie dokapitalizowanie parku maszynowego widzę nowe możliwości dla zmniejszenia bezrobocia i podniesienia jakości produktów i usług. Będzie to stymulacja poprzez inwestycje w nowe technologie, w nasze firmy. Szybsza amortyzacja nakreśli ponadto inwestorom zasadność realizacji planów inwestycyjno- -innowacyjnych — mówi Tadeusz Tarach. Mówi przy tym, że alokowanie i przeznaczanie nakładów oraz zysków na dalszy rozwój przybliża nas do Europy i daje szansę, by polscy przedsiębiorcy stali się bardziej konkurencyjni.

— Popieram pomysł ministra finansów. Jednak powinien być wprowadzony na stałe, a nie tylko na trzy lata — twierdzi Tadeusz Tarach.

OKIEM EKSPERTA
Dobre rozwiązania, ale nie rewolucja


PIOTR KWAŚNY
doradca podatkowy ASB Tax

Informację o zmianach na korzyść podatników należy przyjąć zawsze z entuzjazmem. Pomysł na uatrakcyjnienie przepisów dotyczących amortyzacji to z pewnością dobry kierunek. Treść obecnych przepisów daje ograniczone pole do podatkowego planowania wydatków na środki trwałe. Zarówno podniesienie limitu jednorazowej amortyzacji, jak i zwiększenie współczynników podwyższających amortyzację stanowi zachętę do inwestowania dla podatników. Również zwiększenie amortyzacji do 30 proc. należy ocenić pozytywnie. Trudno tu jednak mówić o rewolucji — podniesienie limitu jednorazowej amortyzacji do 100 tys. EUR obowiązywało w 2009 i 2010 r. Natomiast zwiększenie współczynników może wydawać się odrobinę skomplikowane dla podatników i jest wyrazem tego, że pomimo dobrych intencji fiskusa, nie może dać podatnikom zbyt wiele. Otwarte pozostaje pytanie, czy jest to rzeczywiste uatrakcyjnienie polskich przepisów, czy tylko taka „legislacyjna proteza”, która nie będzie miała rzeczywistego odzwierciedlenia w praktyce. Po pierwsze, nie jestem przekonany, czy jednorazowa amortyzacja musi być powiązana z pomocą de minimis (co daje jej pewne faktyczne ograniczenia). Po drugie, jeśli takie działanie miałoby pobudzić działania inwestycyjne, to ograniczenia podmiotowe też powinny być zlikwidowane.

Możesz zainteresować się również: