Na kompromis nie mamy szans

opublikowano: 13-03-2016, 22:00

Przyjęta 11 marca w Wenecji opinia Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo wyraża w dyplomatycznym języku troskę o ład konstytucyjny w Polsce, ale jej wydźwięk jest miażdżący dla PiS. Nie ukrywał tego reprezentujący rząd wiceminister Konrad Szymański, który z zawodem w głosie potwierdził, że komisja przemówiła argumentami opozycji. A na dodatek włączyła do opinii zalecenie świeżutkie — obowiązek opublikowania w Dzienniku Ustaw wyroku TK z 9 marca, dyskwalifikującego paraliżującą jego pracę ustawę z 22 grudnia 2015 r.

Rząd Beaty Szydło sam sobie sprowadził Komisję Wenecką na głowę, ale teraz ucieka od odpowiedzialności. Krytyczną opinię podrzucił Sejmowi, aby parlamentarzyści… wspólnie spróbowali konstytucyjny pat rozwiązać. To tworzenie fikcji, że rząd i stanowiący ponad połowę Sejmu klub PiS są organami odosobnionymi. Przecież władza ustawodawcza i wykonawcza, której elementem jest także prezydent, są obecnie stopione jak nigdy w III RP, wykonując dyspozycje prezesa PiS. Poza tym nie da się zapomnieć, z jakim pogwałceniem zasad dobrej legislacji ustawa o TK tuż przed Wigilią była procedowana.

Reasumując — na kompromis nie mamy szans, ponieważ przyjęty w Wenecji warunek wstępny, czyli publikacja wyroku, oznacza dla władców kraju wizerunkową klęskę. Czyli rozkładający państwo wewnętrznie oraz ośmieszający Polskę na arenie międzynarodowej stan dwuwładzy konstytucyjnej potrwa co najmniej przez rok 2016. Sędziowska kadencja w TK twardego prezesa Andrzeja Rzeplińskiego wygasa 19 grudnia, z czego wcale nie wynika, że potem coś się zmieni… © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu