Na masowej turystyce trudno zarobić

W dziesiątce firm, które obsłużyły najwięcej klientów, aż trzy zanotowały straty

3,97 mld zł wyniosły w 2012 r. obroty rzydziestu największych touroperaorów — wynika z raportu tygodnika Wiadomości Turystyczne”. Rok temu pierwsza dwudziestka wypracowała 4,05 ld zł. Podium największych touroperaorów pozostaje bez zmian: prym wiedzie taka, która ma o ponad połowę większe rzychody niż TUI Poland i Rainbow ours, drugi i trzeci gracz. Awansowały rankingu Wezyr Holidays, Sun & Fun, recos Holiday oraz Almatury (połączono wyniki wszystkich spółek o tej nazwie, które mają różnych właścicieli). Z dziesiątki wypadły natomiast: bankrut Sky Club, Trade & Travel oraz Ecco Holiday (spółka skoncentrowała się na turystyce egzotycznej i ograniczyła wyjazdy czarterowe).

Wysokie przychody i duża liczba klientów branży turystycznej zostały przez niektórych okupione stratami (FOT. RGB Stock)
Zobacz więcej

Wysokie przychody i duża liczba klientów branży turystycznej zostały przez niektórych okupione stratami (FOT. RGB Stock)

— Najwięcej klientów miała Itaka — 475 tys., a w tym roku zapowiada pół miliona. Na drugim miejscu był TUI z 220,6 tys. klientów, potem Rainbow Tours ze 154 tys. Stosunkowo dużo klientów w porównaniu z obrotami miały Alfa Star (136,4 tys.) oraz Almatury (76 tys.) — mówi Ewa Dziedzic z katedry turystyki SGH.

Przegrywamy z sąsiadami

Ale wysokie przychody i duża liczba klientów zostały przez niektórych okupione stratami. Zanotowały je: TUI Poland (-1,6 mln zł; uwaga: bez spółek powiązanych), Neckermann (-2,5 mln zł) oraz Exim (-486,7 tys. zł).

— Zysk 30 touroperatorów wyniósł około 30 mln zł i był podobny do poziomu z 2011 r. — mówi Ewa Dziedzic.

— W Polsce rentowność pierwszej dziesiątki touroperatorów wynosi 0,23 proc., podczas gdy w Czechach średnia rentowność sięga 3-4 proc., a w Szwecji — 6-8 proc. — mówi Andrzej Betlej, współzałożyciel TravelData, spółki prowadzącej portal wczasopedia.pl, który publikuje rating touroperatorów.

Światełko w tunelu

Na masowej turystyce trudno zarobić, a duże zyski mają spółki organizujące egzotyczne wyjazdy dla niewielkich grup klientów. Słabe wyniki nie dziwią.

— W 2012 r. było o 2,9 proc. mniej klientów niż rok wcześniej. To pierwszy spadek od ponad dekady — mówi Andrzej Betlej. Ale widzi światełko w tunelu.

— Na tle innych krajów udział Polaków w turystyce zorganizowanej jest wyjątkowo niski i wynosi 4,1 proc. (Węgrzy 5,4 proc., Czesi 19,9 proc., Słowacy 20,2 proc., Brytyjczycy 19,5 proc., Niemcy 22,9 proc., Szwedzi 23,5 proc., Beneluks 30,8 proc., Austriacy 33,8 proc.). Wzrost PKB w latach 2008- 12 wyniósł 18,4 proc. (w drugiej pod tym względem Słowacji 10,9 proc., a w trzeciej Szwecji 5,4 proc.) i nie znalazł odzwierciedlenia w turystyce. Gdy optymizm wróci, Polacy znów mogą ruszyć wyjazdy zagraniczne. Po 2014 r. spodziewam się wzrostu rynku o 8-11 proc. — przewiduje Andrzej Betlej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Na masowej turystyce trudno zarobić