Nie mogę cię zatrzymać, ale chcę zachować twoją lojalność - tak można streścić istotę outplacementu.
Myli się ten, kto myśli, że dziś, kiedy przedsiębiorstwa raczej szukają, niż zwalniają, firmy outplacementowe, czyli pomagające w miarę bezboleśnie rozstać się z pracownikami, nie mają co robić.
— Zwolnienia zbiorowe są rzadkie. Ale outplacement nie dotyczy wyłącznie takich sytuacji. Dziś zlecenia dotyczą outplacementu indywidualnego, bo ludzie są i będą zwalniani — twierdzi Paweł Gniazdowski, dyrektor zarządzający w firmie doradztwa personalnego DBM Polska.
Firmy interesują się takimi programami ze względów wizerunkowych. Według Pawła Gniazdowskiego, w dobrym rozstaniu się z menedżerami czy specjalistami widzą rosnącą wartość, głównie w kontekście wewnętrznego PR.
— Każde zwolnienie odbija się na morale pozostałych ludzi. Ale kiedy widzą, że zwalnianym proponuje się realną pomoc, emocje są mniejsze. To swego rodzaju umowa: nie mogę cię dłużej zatrzymać, ale chciałbym zachować twoją lojalność — mówi szef DBM.
Niedawno światowy produ-cent dóbr szybko zbywalnych likwidował grupy stanowisk menedżerskich w regionach, także w środkowej Europie. DBM Polska zlecono pomoc 20 zwalnianym osobom.
— To byli Polacy na stanowiskach menedżerskich nie tylko w naszym kraju, lecz także w strukturach międzynarodowych, oraz obcokrajowcy pracujący w Polsce — opowiada Paweł Gniazdowski.
Projekt trwał ponad pół roku. Pomoc dotyczyła przygotowania menedżerów w sprawie sytuacji na rynku pracy, sporządzania CV, rozmów kwalifikacyjnych, budowania networkingu, monitorowania dla nich ofert pracy i rekomendowania ich w firmach wyszukujących pracowników na wyższe stanowiska.
— Przygotowywaliśmy ich do prowadzenia rozmów na temat pracy, pomagaliśmy w formułowaniu CV, tak by pokazywało ich z jak najlepszej strony. Nasi konsultanci to byli head-hunterzy, którzy pokazali im perspektywę drugiej strony, aby umieli się jak najlepiej sprzedać — informuje przedstawiciel DBM Polska.
Znalezienie pracy przez menedżerów nie jest łatwe, bo im wyżej w hierarchii, tym wolnych stanowisk mniej. Poza tym im dłuższy staż pracy w jednej firmie, tym gorsze przygotowane do szukania pracy — uważają w DBM.
— Nasi podopieczni w 90 proc. dostają pracę w czasie, w którym zaplanowali. Dziś to dla menedżerów średnio 4-6 miesięcy. Najpierw są niecierpliwi i zdenerwowani. Z czasem uspokajają się i pierwsze propozycje na ogół odrzucają, bo uważają, że nie są wystarczająco dobre. Prowadzimy zresztą dla nich indywidualne warsztaty wyboru, uczące, na co zwracać uwagę przy wyborze oferty — informuje Paweł Gniazdowski.
Dorota Czerwińska
Na nową drogę życia
Co zrobić, żeby zwalniany pracownik nie opowiadał, że firma go skrzywdziła? Trzeba mu pomóc znaleźć nową pracę.