Na nowo napisane

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2015-03-19 00:00

Auto do floty: Suzuki Vitara

W Suzuki mówią, że nowa Vitara to powrót legendy. Może. Z tym, że to zupełnie inna bajka. I nowa.

Historia modelu Vitara sięga 1988 r. Wówczas pod tą nazwą kryło się zbudowane na ramie auto o doskonałych właściwościach terenowych. Dziesięć lat później do salonów wjechała Grand Vitara, a w 2005 r. Grand Vitara II. Każdy kolejny model oddawał coś ze swej „terenowości” na rzecz komfortu. Ale nawet Grand Vitara II zachowała (szczątkowo, bo szczątkowo) ramę.

Dlatego auto było po prostu szanowane. Rok 2014 przyniósł koniec ramy. I przy okazji koniec przedrostka „Grand”. Nowa Vitara, której premiera odbyła się podczas paryskiego salonu samochodowego w zeszłym roku i kilka tygodni temu trafiła do sprzedaży w Polsce, to zupełnie inne auto. Niczym kameleon dopasowało się do otoczenia. Bo dzisiaj klienci nie chcą ram i stałych napędów na obie osie.

A przepisy nie chcą już dużych silników. Pożądana jest zwrotność, kompaktowe rozmiary, oszczędność i nowoczesne technologie. Suzuki o tym wie. I dopasowało Vitarę do tych nowych wymagań. Więcej o tym, jakie jest nowe Suzuki, napiszemy w majowym „PB Weekendzie”. Teraz wybieramy. A wybór to ograniczony (czyli łatwiejszy). W Polsce Vitara jest dostępna z jednym tylko silnikiem.

W innych krajach można ją kupić również z dieslem (1,6 120 KM). Polski importer uznał jednak, że z tym motorem Vitara byłaby za droga. A to właśnie cena ma być (i jest) mocną strona tego auta. Proponujemy podstawowy (bardzo dobrze wyposażony) pakiet Comfort.

Proponujemy również wybór wersji z napędem na obie osie (allgrip). Za tak skonfigurowane auto trzeba zapłacić 69 900 zł. Jako alternatywę wskazujemy Peugeota 2008. Podobnie wyposażony kosztuje 66 600 zł. Ale nie ma napędu na obie osie. Ma za to (jeśli w ogóle ma to znaczenie) mniejszy prześwit (Vitara – 18,5 cm, 2008 – 16,5 cm).

Jeśli upierasz się przy napędzie na jedną oś, to za Vitarę z proponowanym pakietem wyposażenia zapłacisz 61 900 zł. Nieźle prawda?.