Na przecieki nie ma rady

Dział Informacji
opublikowano: 2000-04-07 00:00

Na przecieki nie ma rady

Instytucje finansowe nie potrafią dochować tajemnicy

Domniemany przeciek informacji z RPP o podwyżce stóp procentowych tylko potwierdza opinie menedżerów o nieszczelności systemu przechowywania danych w krajowych instytucjach finansowych różnego rodzaju.

Wojciech Opalko prezes Elektrim Kable

- Polski system przepływu danych w instytucjach finansowych na pewno nie jest bez wad, choć Elektrimowi Kable nie zdarzyło się bezpośrednio doświadczyć kłopotów z tego powodu. Moim zdaniem, trudno będzie wyjaśnić ostatnią sprawę przecieku z NBP, tym bardziej że nie można wykluczyć, że komuś rzeczywiście udało się przewidzieć decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Trudno mi też wskazać najsłabsze ogniwo w łańcuchu przepływu informacji. Jednak niewątpliwie jedyną w tej chwili metodą na zachowanie tajemnicy jest samemu zachowywać dyskrecję.

Edward Ratyński prezes Posnetu, producenta kas fiskalnych

- Polskie rozwiązania w tym zakresie z całą pewnością nie są doskonałe. Moim zdaniem, słabym ogniwem jest system bankowy. Posnetowi zdarzyło się doświadczyć takiej niedyskrecji ze strony banku. W wyniku tego musieliśmy go zmienić. Obecnie trudno zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami, co — moim zdaniem — wynika w dużej mierze z wczesnego stadium rozwoju naszego systemu gospodarczego.

Krzysztof Lutostański prezes PKO/Handlowy PTE

- Mogę mówić jedynie o ewentualnym przepływie danych w sektorze funduszy emerytalnych, związanych z informacjami finansowymi. Rozwiązania przyjęte w OFE są bardzo rygorystyczne. W naszym funduszu, żeby wejść do pokoju osób zarządzających aktywami, trzeba mieć specjalną kartę. Wszelkie informacje o polityce inwestycyjnej są rozliczane. Nie widzę więc tutaj słabych punktów. Dotychczas nie zdarzyły się przypadki nie kontrolowanego przepływu danych w OFE.

Piotr Wielgomas prezes Bigram, firmy doradztwa personalnego

- Dla własnego dobrego samopoczucia zakładam, że system przepływu danych przez różnego rodzaju instytucje finansowe i podatkowe jest w miarę szczelny. Z drugiej jednak strony, gdyby ktoś chciał się dowiedzieć o swojej konkurencji więcej szczegółów, to prawdopodobnie osiągnąłby ten cel bez większego wysiłku. Takie informacje mogą wyciekać z instytucji publicznych, bo zatrudnieni w nich ludzie są kiepsko opłacani.

Tomasz Czechowicz prezes funduszu MCI

- Mam wrażenie, że w Polsce bardzo trudno dochować jakiejkolwiek tajemnicy. To chyba nasza niezbyt dobra cecha narodowa. Pod tym względem dużo lepsi są Amerykanie czy Niemcy. Na pewno jakieś poufne informacje „wychodziły” z moich firm. Trzeba się po prostu na tego typu sytuacje kryzysowe przygotować.

Sławomir Gajewski doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management

- Nigdy system przepływu informacji nie będzie w stu procentach szczelny. Chodzi tylko o to, by informacje nie wypływały zbyt często. Nie sądzę, by polski rynek różnił się pod tym względem szczególnie negatywnie od rynków finansowych w państwach Europy Zachodniej

Anonimowy doradca inwestycyjny

- Przecieki były, są i będą. Moim zdaniem, ostatnim takim przykładem jest wezwanie na Exbud. Rynek spodziewał się, że wezwanie na papiery tej firmy zostanie ogłoszone na poziomie 42 zł. Kilka dni przed jego ogłoszeniem było widać, że ktoś gwałtownie skupuje akcje Exbudu. Oczywiście zawsze możliwe jest tłumaczenie, że inwestorowi wystarczył zarobek na poziomie 0,5 proc. i nie spodziewał się wyższego. Analitykowi trudno będzie jednak w taką historię uwierzyć.

Grzegorz Rutkowski dyrektor firmy konsultingowej Uniconsult

- Przecieku informacji o naszej firmie nie doświadczyliśmy chyba nigdy. Muszę jednak powiedzieć, że nam jest coraz trudniej zdobywać różne dane. Nie oznacza to jednak, że system przepływu informacji stał się szczelniejszy. Jeśli ktoś jest uparty, to zdobędzie potrzebne informacje.

Leszek Ciecholewski prezes Instytutu Bezpieczeństwa Biznesu

- System przepływu danych w polskich instytucjach nie jest do końca szczelny. Wynika to najczęściej z braku systemów zabezpieczeń informacji. Bardzo rzadko spotyka się np. stosowanie kodów dostępu do różnego rodzaju pomieszczeń, w których przechowywane są jakieś istotne dla takiego podmiotu informacje. Często dane wypływają z instytucji państwowych, np. w trakcie tworzenia kserokopii dokumentów. Zazwyczaj nikt tego procesu nie nadzoruje. W firmach prywatnych rzadziej dochodzi do takich incydentów. Właściciele bardziej dbają o utajnienie i zabezpieczenie danych.

Zdzisław Stachowiak właściciel Wywiadowni Gospodarczej Mediatex

- Przecieki zdarzają się dlatego, że system przepływu informacji w instytucjach jest źle zorganizowany. Chronić się przed takimi sytuacjami można tylko poprzez zorganizowanie przejrzystego i profesjonalnego obiegu informacji. Zdarza się natomiast, że polskie instytucje chronią informacje, które powinny być jawne. W Urzędzie Gminy na Bemowie nie chciano nam ostatnio udzielić informacji o dacie wydania pozwolenia na budowę, a powinna się ona znaleźć na tablicy informacyjnej inwestora, który jednak tego nie uczynił.