Blisko szczytów jest też indeks pozostałych rynków rozwiniętych. Nieco słabiej radzą sobie natomiast rynki wschodzące, które mocniej odczuły obawy związane z wpływem epidemii na chińską i globalną gospodarkę. Indeks emerging markets odrobił na razie mniej więcej połowę przeszło 7-procentowej zniżki z końcówki stycznia.

Jakie czynniki napędzają hossę, w szczególności na amerykańskim rynku akcji? Z pewnością w grę wchodzi korzystne — przynajmniej z punktu widzenia giełdowego — nastawienie głównych banków centralnych. Suma bilansowa amerykańskiej Rezerwy Federalnej przekracza znów 4,1 bln USD i jest w pobliżu kilkunastomiesięcznego maksimum. Z drugiej strony widać też jednak, że nawet chwilowe odłączenie dostarczania płynności przez Fed i inne banki centralne skutkuje nerwowością na giełdach — styczniowej korekcie towarzyszył przejściowy spadek sumy bilansowej Fedu i Europejskiej Banku Centralnego. W pewnym stopniu giełdy stały się zakładnikiem polityki monetarnej.
Ale w grę wchodzą też inne kwestie, również o bardziej fundamentalnym charakterze. Wygląda na to, że spadek zysków amerykańskich przedsiębiorstw w trzecim kwartale 2019 r. był jednorazowym zdarzeniem, a w czwartym kwartale pojawiły się nowe rekordy zysków.
Pod uwagę warto też brać trendy makroekonomiczne. Globalny wskaźnikwyprzedzający koniunktury OECD w grudniu znalazł się na poziomie najwyższym od dziesięciu miesięcy, co oznaczać może, że gospodarka światowa pod koniec zeszłego roku zaczęła wchodzić w fazę ożywienia po kilkunastomiesięcznej zadyszce (która swoją drogą zmusiła banki centralne do złagodzenia tonu). Oby tylko tego pozytywnego trendu nie wykoleiły skutki epidemii koronawirusa…
A co na GPW? W ostatnich miesiącach z bardzo dobrej strony pokazują się wreszcie akcje małych i średnich spółek. Widać sygnały ożywienia, jeśli chodzi o napływy do funduszy inwestycyjnych specjalizujących się w tym segmencie rynku — styczeń był trzecim miesiącem z rzędu, w którym odnotowano napływy netto. Nie bez znaczenia jest też gotówka płynąca do pracowniczych planów kapitałowych. Reasumując, globalny rynek akcji jest nadal w trendzie wzrostowym, choć niektóre jego segmenty sprawują się lepiej, a inne gorzej (rynki wschodzące).