Na rynku nadal panuje euforia

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-09-02 00:00

Nastroje na GPW poprawiają się z każdym dniem. W poniedziałek banki i spółki IT doprowadziły do 4,6-proc., najmocniejszej w tym roku zwyżki wskaźnika WIG20, który bez kłopotu pokonał poziom 1700 pkt. Obroty na rynku pozostały wysokie. Jednak reanimowana po dwóch latach dogrywka miała w nich jednak symboliczny, zaledwie kilkuprocentowy udział. O euforii świadczy dodatnia baza na kontraktach terminowych, która zbliża się do 30 punktów. W takiej sytuacji ucichły głosy analityków wieszczących korektę. Warto jednak pamiętać, że z każdą sesją jest ona coraz bliżej.

Najsłabszą spółką z indeksu WIG20 pozostaje TP SA, ofiara resortu skarbu, który próbuje ratować tegoroczne przychody z prywatyzacji. Euforii rynku nie wywołały także szczegóły strategii płockiego Orlenu. Za to subindeks WIG Banki jest już najwyżej w historii, podobnie jak kursy Pekao SA, BPH PBK i BZ WBK. Liderem sektora był jednak zapomniany Millennium. Konsorcjum, w którym znajduje się bank, wygrało konkurs na zarządzanie założonym w lipcu Bankiem Handlowym Iraku. Spółka ma wiele do zrobienia na rodzimym podwórku, ale prestiż związany z umową na pewno jej pomoże. Najsłabszy w sektorze był za to Bank Handlowy, którego konsorcjum przegrało rywalizację o iracki bank. Na dodatek zarząd spółki opuściła kolejna osoba. Witold Walkowiak dołączył do Cezarego Stypułkowskiego we władzach PZU.

Wśród spółek przemysłowych zdecydowanie wyróżniał się KGHM. Kombinat, zgodnie z zapowiedziami, podwyższył prognozę zysku netto w tym roku do 249 mln zł. Przychody mogą być jeszcze wyższe niż deklarowane 4,463 mld zł, bo ceny miedzi wzrosły od czwartkowego dna już o 2,5 proc. Niezbyt dynamicznie rósł kurs Orlenu, ale papiery te wypracowały czwartą część obrotu całego rynku.

WIG20 zyskałby jeszcze mocniej, gdyby nie akcje TP SA. Telekom pada ofiarą braku wpływów prywatyzacyjnych w resorcie skarbu. Dotychczas kursowi TP SA szkodziło dokapitalizowanie spółek państwowych jego akcjami. Tym razem podaż będzie jednak znacznie wyższa. Przyszłość kursu będzie zależeć od ceny, jakiej za papiery zażąda resort skarbu. W najbliższych tygodniach popyt na akcje telekomu musi spadać, bo fundusze będą rezerwować gotówkę na ofertę. Chyba, że MSP znowu zmieni plany.

Rolę czerwonej latarni pełnił w poniedziałek Mostostal Siedlce. Prezes Polimexu wykluczył sprzedaż 55 proc. akcji Mostostalu inwestorom finansowym. Kurs Mostostalu zaszedł już za wysoko, o czym świadczyć może sprzedaż pakietu akcji przez osobę z zarządu. Spadkami wyróżniał się też Elektrim. Resort skarbu akurat w przypadku sporu o PAK jest wyjątkowo stanowczy i konflikt z warszawskim holdingiem rozstrzygnie sąd.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót