Polska, po spadku o 29 oczek, zajmuje w rankingu 47. miejsce. „Krótko po wygranych wyborach w 2015 r. konserwatywny PiS przyjął ustawę medialną upoważniającą rząd do powoływania i odwoływania szefów państwowego radia i telewizji”, a „zgodnie z drugą przygotowywaną ustawą kontrakty wszystkich pracowników tych mediów mają być rozwiązane” — napisała organizacja.
Regres wolności prasy nastąpił zwłaszcza w państwach obu Ameryk, które po raz pierwszy wyprzedziły Afrykę. W Ameryce Łacińskiej główne przeszkody dla wolności prasy to: przemoc instytucjonalna (Wenezuela — 139. miejsce, czy Ekwador — 109.), przemoc związana z przestępczością zorganizowaną (Honduras — 137.), bezkarność (Kolumbia — 134.), korupcja (Brazylia — 104.), koncentracja mediów (Argentyna — 54.).
W Ameryce Północnej chodzi o kontrolę internetu w USA, które uplasowały się w rankingu na 41. miejscu, a Kanada na 18., spadając o 10 miejsc. Najniebezpieczniejszymi krajami, tak jak w zeszłym roku, są: Chiny (176.), Syria (177.), Turkmenistan (178.), Korea Północna (179.) i Erytrea (180.).
Publikowana od 2002 r. ocena stanu wolności prasy w 180 państwach bierze pod uwagę kilka wskaźników, m.in. pluralizm i niezależność, ramy prawne, autocenzurę czy transparentność.
