Ponad 700 gości przyjedzie do Warszawy na Europejski Szczyt Gospodarczy. Będą to politycy, przedstawiciele światowego i europejskiego biznesu oraz dziennikarze - poinformował dyr. zarządzający Polskiego Komitetu Organizacyjnego Szczytu Marek Kłoczko.
"Łącznie z polskimi uczestnikami w ponad 40 imprezach, organizowanych w ramach Szczytu, będzie uczestniczyć ponad 1500 osób" - powiedział.
Dodał, że Polski Komitet Organizacyjny skupia kilkadziesiąt osób, przedstawicieli ministerstw, policji, służb ochrony rządu a także organizacji skupiających przedsiębiorców w tym Krajowej Izby Gospodarczej. "Podjęliśmy się zorganizowania tego Szczytu, bo uznaliśmy, że jest to dobry moment, żeby zdynamizować rozwój Warszawy" - tłumaczył.
Według Kłoczki po Szczycie Warszawa przestanie być kojarzona jako historyczne miasto po zniszczeniach wojennych. Warszawa może stać się natomiast jednym z istotnych centrów gospodarczych.
"Warszawa może być liderem w regionie, ale do tego trzeba stworzyć infrastrukturę, czyli trzeba zapewnić miejsca w hotelach, sale konferencyjne, dobrą komunikację. Istotne są również powiązania międzyludzkie. Chodzi o uświadomienie europejskim biznesmenom, że Polska jest dobrym miejscem do inwestowania, że tu warto się spotkać, wymienić poglądy" - wyliczał.
Zapewnił, że przedsięwzięcie na pewno uda się pod względem merytorycznym i logistycznym. Nie wiadomo natomiast jak zachowają się antyglobaliści. Przygotowują oni antyszczyt, którego kulminacyjnym punktem będzie demonstracja zaplanowana na 29 kwietnia.
Organizatorzy antyszczytu zapewniają, że mają pokojowe zamiary i zrobią wszystko, by podczas Szczytu nie doszło do zamieszek.