Jeleniogórski producent leków ma już trzecią nogę, na której chce stanąć. Po maściach i ampułkach wybudował nowoczesny zakład tabletek.
Jelfa kończy modernizację wydziału tabletek, ale w praktyce chodzi o budowę zupełnie nowej hali. Strategia przygotowana w ubiegłym roku zakładała zakończenie tego projektu na początku 2005 r., ale rozruch nastąpi wcześniej.
Cel: pierwsza ,,10”
— Projekt będzie kosztować około 90 mln zł i jest to ostatnia inwestycja w infrastrukturę produkcyjną — mówi Sławomir Kryszkowski, prezes Jelfy.
Tym samym spółka postawiła ostatni z trzech filarów, na których chce oprzeć przyszłość. Zakończenie programu inwestycji w infrastrukturę ma pozwolić na dostosowanie produkcji do światowych wymogów jakościowych i zdobycie pozycji jednej z najnowocześniejszych firm w regionie. Długofalowa strategia zakłada zwiększenie do 2008 r. jej udziału w krajowym rynku z nieco ponad 1,5 do 2,7 proc. oraz wejście do pierwszej „10” w branży.
Na razie wyniki Jelfy nie zachwycają. Pierwsze półrocze zarówno pod względem sprzedaży, jak i zysku wypadło gorzej niż w analogicznym okresie 2003 r.
Transakcja pod warunkami
Inwestycje w Jelfie idą szybko, przedłuża się natomiast proces sprzedaży blisko 30-proc. pakietu akcji spółki, jakie pozostają w rękach państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu. Kilka dni temu zniecierpliwiona Polfa podała, że musi jeszcze raz przeanalizować ofertę, sugerując, że zaproponowana cena 49 zł może być za wysoka. Tymczasem pracownicy Jelfy wystosowali list otwarty, w którym domagają się utrzymania dotychczasowego zarządu firmy i włączenia go do procesu negocjacji z potencjalnymi inwestorami. Załoga domaga się też utrzymania profilu produkcji, miejsc pracy oraz gwarancji płacowych i socjalnych. A gdyby inwestor nie chciał spełnić tych postulatów, żądają od ministra skarbu wstrzymania transakcji.