Na umocnienie złotego nie ma co liczyć

opublikowano: 04-11-2014, 00:00

Za miesiąc za euro trzeba będzie zapłacić 4,20 zł, za dolara 3,38 zł, a za franka 3,48 zł — prognozują ekonomiści, ankietowani przez „PB”

Dobry trener, tylko wyników nie ma — mawiał Kazimierz Górski. Ze złotym jest podobnie. Ekonomiści podkreślają względnie dobrą kondycję polskiej gospodarki i podają długą listę argumentów, przemawiających — także w krótkim terminie — za umocnieniem naszej waluty. Cóż z tego, skoro nie przekłada się to na zwyżkę jej wartości, a jakiekolwiek zdobycze szybko oddawane są z nawiązką.

Ci ekonomiści, którzy spodziewają się zwyżki notowań złotego w listopadzie, w najbardziej optymistycznym scenariuszu prognozują spadek kursu EUR/ PLN do 4,17 zł, a franka do 3,46 zł. Na umocnienie do dolara nikt raczej nie liczy. O tym, czy przewidywania większości się sprawdzą, przekonać się będzie można już w środę, kiedy Rada Polityki Pieniężnej ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych.

— RPP obniży stopy procentowe o 25 pkt. baz. i zasygnalizujekoniec cyklu obniżek. Rynek wycenia jednak 50-punktową obniżkę i prawdopodobna korekta oczekiwań rynkowych będzie czynnikiem umacniającym złotego — uważa Jakub Borowski, ekonomista Credit Agricole.

— W naszej ocenie skala obniżki stóp będzie jednak mniejsza niż szacuje to choćby rynek kontraktów FRA, stąd ewentualna obniżka kosztu pieniądza o 25 pkt. baz. może pozytywnie wpłynąć na złotego — potwierdza Mateusz Sutowicz, analityk Banku Millennium. Marcin R. Kiepas, analityk Admiral Markets, przewiduje, że RPP po listopadowym posiedzeniu nie pozostawi wątpliwości co do swoich intencji, dlatego polityka monetarna przestanie ciążyć złotego i lekko go umocni.

— Taki pozytywny wpływ powinny też wywierać dane płynące z polskiej i niemieckiej gospodarki, a także relatywnie dobre nastroje na rynkach globalnych — dodaje analityk. Mateusz Sutowicz uważa, że za naszą walutą przemawia też analiza techniczna wykresów, a Tomasz Mączka z Noble Securities spodziewa się korekty notowań EUR/USD, co zwykle pomagało złotemu, bo oznaczało napływ kapitału m.in. na rynki wschodzące.

— Po zaskakującej decyzji Banku Japonii o poluzowaniu polityki pieniężnej, przy utrzymującej się presji na dalsze luzowanie ze strony Europejskiego Banku Centralnego oraz optymistycznym poglądzie Fed na gospodarkę USA, na rynkach finansowych tworzy się klimat sprzyjający ryzykownym aktywom — dodaje Konrad Białas, analityk DM TMS Brokers.

W wypowiedziach ekspertów niewiele miejsca zajmują medialnie rozdmuchane konsekwencje referendum w Szwajcarii, zaplanowanego na 30 listopada. Helweci mają zdecydować o podniesieniu poziomu rezerw złotowych przez tamtejszy bank centralny. — „Złote” referendum w Szwajcarii będzie bez większego wpływu na notowania EUR/CHF bez względu na jego wynik, stąd kurs CHF/PLN będzie w dalszym ciągu poruszał się w rytm zmian kursu euro do złotego — mówi Jarosław Kosaty z PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane