Kupujący powstrzymali się przed poważniejszą realizacją zysków, po tym jak indeks S&P500 zakończył zwyżką trzeci miesiąc z rzędu, co nie zdarzyło się od 2014 r. Nastroje wsparł odczyt wskaźnika koniunktury w amerykańskim przemyśle ISM za maj, który wzrósł do 51,3 punktu z zanotowanych miesiąc wcześniej 50,4 punktu.
- Te dane potwierdzają, że nie mamy spowolnienia, jednak wzrost wciąż jest bardzo powolny. Dane o produkcji przemysłowej były przez dłuższy okres złe, więc ten odczyt łagodzi obawy, że gospodarka wchodzi w recesję – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga James Abate, główny zarządzający towarzystwa Centre Funds.
Beżowa Księga czyli raport o stanie gospodarki USA publikowany przez Rezerwę Federalną wykazała umiarkowany wzrost PKB w kwietniu i maju, a także pomimo nieznacznego wzrostu zatrudnienia, wzrost presji płacowej. Odnotowano również wzrost presji cenowej, co z kolei może stanowić zapewnienie dla Fed, że inflacja powróciła na tory i jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu banku centralnego ustalonego na 2 proc., a to z kolei może pomóc w podjęciu latem decyzji o podwyżce stóp.
Ostatecznie Indeks Dow Jones Industrial Average zakończył dzień wzrostem o 0,01 proc., S&P 500 rósł o 0,1 proc., a Nasdaq o 0,08 proc.
