Amerykańskie rynki akcji nie odreagowały wtorkowych spadków. W środę taniało 55 proc. notowanych na nich spółek. Inwestorzy nie kwapili się do otwierania pozycji, bo w czwartek giełdy w USA nie pracują, co oznacza ekspozycję na ryzyko wynikające z publikacji przed piątkową sesją raportu o rynku pracy w grudniu. Przekazany w środę raport ADP pokazał duże wyhamowanie kreacji miejsc pracy przez sektor prywatny w ostatnim miesiącu 2024 roku, ale jego wrażenie popsuły najnowsze dane o „nowych bezrobotnych”, których było najmniej od 11 miesięcy.
Nastrojów na rynkach akcji nie zdołało wyraźnie poprawić zahamowanie spadku cen obligacji USA. Rentowność 10-letnich dochodziła w środę rano do 4,73 proc., najwięcej od kwietnia ubiegłego roku, ale potem zmniejszała się, m.in. dzięki Christopherowi Wellerowi z zarządu Fed, który opowiedział się za dalszym obniżaniem stóp procentowych. Nastroje na rynku długu poprawiła również udana aukcja obligacji 30-letnich wartości 22 mld USD. Pod koniec dnia rentowność „dziesięciolatek” zaczęła spadać pomimo potwierdzenia przez protokół Fed z grudniowego posiedzenia monetarnego, że intencją włodarzy polityki pieniężnej jest ostrożne i powolne obniżanie stóp procentowych w związku z niepewnością kreowaną przez plany Donalda Trumpa. W środę CNN poinformował, że zamierza on skorzystać z ustawy IEEPA, dającej prezydentowi USA nadzwyczajne uprawnienia dotyczące m.in. kontroli importu.
Bardzo dużymi spadkami kursów wyróżniały się w środę spółki zajmujące się komputerami kwantowymi. Wartość rynkowa m.in. Rigetti Computing (-45 proc.), Quantum Computing (-43 proc.), IonQ (-39 proc.) i D-Wave (-36 proc.) zmniejszała się nawet o prawie połowę po tym jak podczas konferencji CES prezes Nvidii (-0,02 proc.), Jensen Huang, dał do zrozumienia, że proste komputery kwantowe mogą pojawić się dopiero za około 20 lat.
57 proc. spółek z S&P500 kończyło sesję wzrostem kursu. Przez niemal cały dzień najmocniej drożały w indeksie akcje eBay (9,9 proc.), co było reakcją na ogłoszenie przez Meta Platforms nowego testu integracji ofert z tego serwisu bezpośrednio na Facebook Marketplace. Na zamknięciu popyt przeważał w 8 z 11 głównych segmentach S&P500. Najmocniej drożały spółki ochrony zdrowia, materiałowe i dóbr codziennego użytku (po 0,5 proc.). Podaż przeważała w segmentach spółek użyteczności publicznej (-0,01 proc.), energii (-0,1 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,7 proc.).
Wzrosła wartość 18 z 30 spółek ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Największy wzrost kursu notował UnitedHealth Group (2,0 proc.), zajmujący się ubezpieczeniami zdrowotnymi. Na dole tabeli znalazł się natomiast producent leków i kosmetyków Johnson & Johnson (-2,7 proc.).
Aż 68 proc. z prawie 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite taniało na zamknięciu sesji. Lepiej wyglądała sytuacja wśród spółek o największej kapitalizacji. W Nasdaq 100, który kończył sesję 0,04 proc. zwyżką, drożały akcje 58 spółek. Wzrosły kursy większości tych ze „wspaniałej siódemki”. Najlepiej notowany był Microsoft (0,5 proc.). Najmocniej spadł kurs Meta Platforms (-1,2 proc.).
