Na Wall Street powiało optymizmem

Anna Palczewska
opublikowano: 2008-08-29 00:00

Na początku sesji notowaniom pomogły spadki cen ropy w okolice 117 USD za baryłkę oraz bardzo dobre dane makro. W II kw. dynamika amerykańskiego PKB wyniosła 3,3 proc. r/r. Ekonomiści oczekiwali wzrostu o 2,7 proc. Rzeczywistość — znacznie lepsza od oczekiwań — zaważyła na przebiegu całej sesji.

Jeszcze przed sesją w USA nienajlepsze wyniki podała sieć handlowa Sears Holdings. Informacje o spadku przychodów i zapowiedź zmniejszenia prognoz zysku sprawiły, że akcje spółki traciły na początku handlu ponad 4,5 proc. Akcje Tiffany zyskały ponad 11 proc. po wiadomości o podwojeniu zysków.

Większość spółek finansowych miała się w czwartek dobrze. Citigroup zyskał w trakcie sesji około 3,9 proc., a BoA 3,7 proc. Inwestorzy interesowali się papierami MBIA (+22 proc.), Fannie Mae (+12,6 proc.) i Freddie Mac (+10,3 proc.). Dwie ostatnie rosły 4. sesję z rzędu za sprawą analityka Lehman Brothers, który stwierdził, że pozycja finansowa Fannie nie jest tak zła, jak zakładał rynek.

Inwestorzy bali się o wyniki Della, które — podobnie jak spółki Novell — opublikowano już po sesji. Dobrej sesji, bo zamkniętej na plusach.

Anna Palczewska