Na Wall Street spadki ale też cień nadziei

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2025-02-03 22:41

S&P500 kończył sesję zniżką o 0,8 proc. Nasdaq Composite stracił 1,2 proc. Tylko 0,3 proc. zmniejszyła się wartość Średniej Przemysłowej Dow Jones. Strata 122 pkt przez indeks jest pięć razy mniejsza niż wynosiła w najgorszym momencie sesji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Największe obawy przed negatywnymi skutkami ogłoszenia podczas weekendu wprowadzenia w USA ceł na import z Kanady, Meksyku i Chin utrzymywały się w poniedziałek na amerykańskich rynkach akcji tylko godzinę. Spowodowały, że Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała o ponad 600 pkt, taniało prawie 90 proc. spółek z S&P500, a Nasdaq Composite tracił 2,5 proc. wartości. Po 60 minutach handlu na rynek dotarła jednak wiadomość, że Donald Trump po rozmowie z prezydent Meksyku zdecydował się opóźnić o miesiąc wprowadzenie ceł wobec tego kraju w celu przeprowadzenia negocjacji. Potem pojawiły się doniesienia, że prezydent USA ma jeszcze w poniedziałek rozmawiać z premierem Kanady. Ostrożna nadzieja, że ceł jednak może nie być osłabiła podaż i pozwoliła rynkowi akcji odrabiać straty. Pod koniec sesji udało się to nawet w pełni Średniej Przemysłowej Dow Jones, ale w ostatniej godzinie handlu ponownie rządziła podaż i wszystkie indeksy kończyły dzień spadkami.

W S&P500 staniały ostatecznie akcje 64 proc. spółek. O ile w pierwszej godzinie handlu wśród najmocniej przecenionych znajdowali się giganci motoryzacyjni General Motors (-3,15 proc.) i Ford Motor (-1,9 proc.), dla których cła w USA byłyby katastrofą, szansa jej uniknięcia spowodowała, że ostatecznie pierwszy wypadł poza pierwszą trzydziestkę spółek o największym spadku kursu, a drugi poza setkę.

Na koniec sesji podaż przeważała w 6 z 11 głównych segmentach S&P500. Przez prawie cały dzień najmocniej taniały akcje spółek IT (1,8 proc.), dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-1,35 proc.) i spółek przemysłowych (-1,3 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały spółki energii (0,4 proc.), gdzie wsparciem była drożejąca ropa, a także „defensywne” segmenty użyteczności publicznej (0,5 proc.) i dóbr codziennego użytku (0,7 proc.).

W Średniej Przemysłowej Dow Jones staniało 18 z 30 spółek. Najmocniej spadły kursy technologicznych blue chipów Nvidia (-2,8 proc.) i Apple (-3,4 proc.). Najlepiej notowane były Procter & Gamble (1,7 proc.) i IBM (2,0 proc.).

Spadła wartość 70 proc. z prawie 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite. Wśród tych o największej kapitalizacji, z wyjątkiem „wspaniałej siódemki”, prawie tyle samo taniało co drożało. Technologiczne blue chipy taniały jednak niemal w komplecie. Wyjątkiem było Meta Platforms (1,2 proc.). Największy spadek kursu notowała Tesla (-5,2 proc.).