Na Wall Street styczeń za sto punktów

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 29-01-2013, 09:09

S&P500 stracił w poniedziałek o 0,2 proc., obronił jednak 1500 punktów. WIG20 zniżkował o 0,8 proc. i obronił 2500 punktów. Ten pierwszy spadł po 12 sesjach marszu w górę, ten drugi tracił w ramach trwającej 17 sesji fali korekcyjnej.

Indeks naszych największych spółek nadal demonstruje swoją słabość, w dużej mierze na przekór tendencjom na głównych parkietach. Od dwóch dni mamy niemal idealną powtórkę tego, co widzieliśmy w pierwszych dniach stycznia. W piątek 4 stycznia indeks stracił 1 proc., w następny poniedziałek 0,9 proc. i 0,6 proc. we wtorek. Łącznie 2,5 proc. W ubiegły piątek spadł o 1 proc., wczoraj o 0,8 proc., dziś czekamy na ciąg dalszy. Jeśli nastąpi, będziemy mieli nerwową walkę w okolicy 2500 punktów. Sytuacja o wiele gorsza niż poprzednio, gdy cofaliśmy się z rekordowo wysokiego poziomu (od tamtego czasu WIG20 stracił 107 punktów).

O wiele gorsza również dlatego, że na wiodących giełdach można spodziewać się jeśli nie korekty, to przynajmniej ochłodzenia nastrojów. W przypadku indeksu we Frankfurcie już taką łagodną tendencją, z której przykład zdawał się brać WIG20. Z poniedziałkowej zwyżki nie wziął. Z Paryża i Londynu nasi inwestorzy natchnienia raczej nie czerpali, więc i tym razem nie ma co na to liczyć. A szkoda, bo tam trwa festiwal rekordów.

Festiwal trwa także na Wall Street, ale świętowanie przychodzi bykom z coraz większym trudem. Świadczą o tym choćby wczorajsze zmagania. Do ustanowienia kolejnego rekordu S&P500 zabrakło co prawda zaledwie trzy setne punktu (punktu, nie procent). Ale jednak zabrakło. Indeks zdecydowaną większość czasu spędzał nieznacznie, ale jednak pod kreską. I w zakończył dzień spadkiem o prawie 0,2 proc., utrzymując się 18 setnych punktu nad poziomem 1500 punktów. Technicznie niewiele się zmienia, jednak po dwunastu z rzędu sesjach wzrostowych wczorajsza, trzynasta, zakończyła się dla byków niepomyślnie. W trakcie całej, trwającej od 31 grudnia fali wzrostowej, S&P500 zyskał prawie 100 punktów, czyli 7 proc. Korekta więc byłaby jak najbardziej na miejscu.

Amerykańskim inwestorom nastrojów nie poprawiły wczorajsze zaskakująco dobre dane o dynamice zamówień na dobra trwałe. Można odnieść wrażenie, że bardziej zmartwiły ich gorsze wyniki Caterpillar i spadek indeksu podpisanych umów kupna domów. Dziś pospołu z nimi będziemy się zmagać z kolejnymi raportami spółek i informacjami o tendencjach cen domów w największych miastach oraz nastrojach konsumentów. Oczekuje się wzrostu cen i pogorszenia nastrojów.

Pogorszenia nastrojów  możemy spodziewać się także po dzisiejszej informacji dotyczącej tempa wzrostu naszej gospodarki w czwartym kwartale i całym ubiegłym roku. Wcześniejsze prognozy zakładały wzrost o 2,1 proc., obecnie te oczekiwania nie sięgają nawet 2 proc. Najczęściej dane dotyczące polskiej gospodarki nie wpływają na sytuację na parkiecie. Dziś, w przypadku rozczarowania, ten wpływ może być bardziej widoczny. Z pewnością będzie odczuwalny na rynku walutowym i tą drogą przenieść się na giełdę.

Rano sytuacja na świecie była umiarkowanie optymistyczna, jednak odporność naszego parkietu na sygnały z zewnątrz sprawia, że trudno przykładać do nich większą wagę. Na giełdach azjatyckich przeważały zwyżki. Po 0,1-0,2 proc. w górę szły kontrakty na amerykańskie i europejskie kontrakty, jednak z czasem ich notowania zaczęły się obniżać.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Polecane