Na Wall Street wciąż bez wyraźnego kierunku

opublikowano: 2008-04-29 22:09

Na zamknięciu sesji Dow Jones tracił 0,31 proc., a S&P500 spadał o 0,38 proc. Nasdaq kończył wzrostem nie przekraczającym 0,1 proc.

Przez niemal cały dzień przewagę na rynkach miała podaż. Powodem była duża dawka negatywnych sygnałów, którą otrzymał rynek. Wskaźnik zaufania konsumentów zanotował w kwietniu najniższą wartość od pięciu lat, a liczba domów, którym grozi zajęcie wzrosła ponad dwukrotnie w pierwszym kwartale. Do tego ceny domów spadły w lutym najmocniej w historii. Do pozytywnych sygnałów można zaliczyć wyraźny spadek notowań ropy oraz rosnące przekonanie, że FOMC poinformuje w środę o obniżce stóp o 25 pkt. bazowych.

Przed przeceną skutecznie broniły spółki dobre wyniki kwartalne. Dzięki potrojeniu zysku rosły notowania Corning, producenta szklanych i ceramicznych podzespołów elektroniki. Ponad dwukrotny wzrost zysku wywołał popyt na akcje MasterCard, emitenta kart kredytowych. Wyższe od oczekiwanych wyniki kwartalne przełożyły się na wzrost kursu Office Depot. Po przeciwnej stronie rynku znalazły się spółki farmaceutyczne. Merck tracił ponad 10 proc. po odrzuceniu przez regulatora leku, z którym spółka wiązała duże nadzieje. Odbiło się to negatywnie na Eli Lilly, która próbuje zdobyć akceptację dla podobnego specyfiku.

Spośród indeksów branżowych najmocniej, o ponad 4 proc. spadł PHLX GOLD AND SILVER SECTOR. To skutek przeceny Freeport-McMoRan Copper & Gold i  Newmont Mining, największych na świecie producentów złota. Podaż ich akcji spowodował wyraźny spadek cen kruszcu. Spadek notowań ropy osłabił najmocniej spółki handlujące gazem ziemnym. Indeks branży naftowej lekko rósł dzięki wzrostom kursów ConocoPhilips i Chevron. 

MD