Na wschodzie kiepsko płacą

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 2009-03-20 06:11

Chcesz znaleźć taniego i dobrego pracownika? Inwestuj na wschodzie Polski.

Gdzie w Polsce zarabia się najmniej? Oczywiście na wschodzie! O ile mniej? Próbę odpowiedzi na to pytanie przynosi Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń, przeprowadzone przez krakowską firmę Sedlak&Sedlak. Z ankiety przeprowadzonej wśród internautów wynika, że w województwach: podkarpackim, świętokrzyskim, lubelskim, podlaskim oraz warmińsko-mazurskim mediana płac wyniosła 2800 zł brutto.

- To 74 proc. mediany wynagrodzeń uzyskanych w skali Polski – komentuje Kazimierz Sedlak, szef krakowskiej firmy. 

Dla porównania, najwyższe wynagrodzenia zadeklarowano w regionie mazowieckim – średnio 5500 zł. Różnica w płacach między ścianą wschodnią a centrum kraju wynosi więc 2700 zł i stale rośnie.

- W 2004 r. pracownicy zatrudnieni w regionie mazowieckim zarabiali o 54 proc. więcej niż ci na wschodzie. W 2006 r. dysproporcja ta wyniosła 82 proc. na korzyść Mazowsza, a w 2008 r. wzrosła już do 96 proc. – oblicza Kazimierz Sedlak.

Jak szybko rosną pensje w zależności od regionu? Czy we wschodnich województwach wykształcenie pomaga w negocjowaniu wyższych pensji? Czy ściana wschodnia uniknie spadku wynagrodzeń wymuszanego przez globalne spowolnienie? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”.