Rozłam SLD może spowodować poważną zmianę sił w parlamencie. W takiej sytuacji sprawą otwartą zostaje akceptacja przez Sejm programu Jerzego Hausnera. Paradoksalnie jednak, rekonstrukcja rządu z dymisją premiera powinny pomóc giełdzie. Jest wysoce prawdopodobne, że zaowocowałaby zwyżkami, gdyż rząd Leszka Millera jest postrzegany jako jeden z gorszych w ostatnim czasie. A skoro gorzej być nie może, to znaczy, że może być już tylko lepiej.
W tak trudnej sytuacji politycznej wystrzegałbym się dużych spółek, szczególnie lubianych przez inwestorów zagranicznych. Bez poprawy sytuacji okołorynkowej zagranica mocniej nie wejdzie na GPW, a zaangażowanie OFE w dużych spółkach sprawia, że ich wzrosty są ograniczone.
Spodziewam się, że najbardziej będą rosnąć spółki średnie, które wobec braku udziału zagranicy są mniej podatne na złe informacje polityczne. Liderami powinni być emitenci „stalowi”, z najpłynniejszym Stalexportem na czele. Hossa na rynku stali (wzrost cen surowca o ponad 100 proc. w ciągu trzech miesięcy) dopiero się rozpoczęła, a dynamicznie rozwijające się gospodarki Chin i Rosji gwarantują olbrzymi popyt na stal.
Z uwagą należy obserwować Getin i MCI. Pierwsza ze spó- łek ma obiecującą przyszłość (szczególnie na rynku rosyjskim) i stabilnych akcjonariuszy. Również informacja o posiadaniu 10 proc. akcji przez OFE CU dodaje spółce wiarygodności. Wejście kolejnych funduszy wydaje się kwestią czasu, a to powinno ustabilizować akcjonariat. Inwestorzy mogą zwrócić uwagę na akcje Polifarbu Cieszyn. Spółka ta powinna pokazać dobre wyniki za pierwszy kwartał. Zupełnie niewytłumaczalne są natomiast ostatnie wzrosty akcji ŁDA. Poważnym graczom zalecam ostrożność i nieangażowanie się w te walory.