Na zamku w Toszku bawiło się 900 gości
Jubileuszowa gala gliwickiej Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej, zorganizowana w dziesiątą rocznicę jej powstania, przejdzie do historii jako wyjątkowo udana. Przedsiębiorcy i politycy bawili się na zamkowym dziedzińcu w Toszku. Nieoficjalną część imprezy poprzedziło uroczyste wręczenie medali dla najlepszych.
Do położonego około 15 km od Gliwic Toszka przyjechało ponad 900 osób. W imprezie uczestniczył premier Jerzy Buzek. Szef rządu, prywatnie mieszkaniec Gliwic, podziękował śląskim przedsiębiorcom za wytrwałość w tworzeniu nowej rzeczywistości gospodarczej.
— Śląsk stoi przed wielkim wyzwaniem. Tutaj dokonujemy żmudnego trudu przeobrażania naszego kraju — mówił premier.
Wśród wyróżnionych medalami gliwickiej RIPH znalazły się nie tylko duże, znane w kraju firmy, takie jak TU Daewoo, GBG, Główny Instytut Górnictwa, Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny, ale także wiele małych i średnich przedsiębiorstw działających w regionie, m.in. Dre-Smol, Jango, Elstan, Przedsiębiorstwo Usługowe Badawczo- -Projektowe Dynamika.
Po części oficjalnej przyszła pora na tańce i degustację miejscowych przysmaków: krupnioków, żymloków, pieczonych prosiaków i śląskiego żurku. Jadło na toszecki zamek przywieziono na drabiniastych wozach. Obsługa w śląskich strojach ludowych serwowała dania regionalne aż do białego rana.
— Wspólna zabawa na zamkowym dziedzińcu sprzyja integracji środowisk biznesowych. W takich okolicznościach łatwiej nawiązuje się kontakty — mówi Wilhelm Kirsz, prezes Huty Łabędy.
Szczególny talent do skupiania wokół siebie znaczących postaci ma gospodarz imprezy, Wiktor Pawlik, prezes RIPH w Gliwicach. Udało mu się dzięki temu pozyskać wielu przyjaciół izby nie tylko w kraju, ale i za granicą.
— Mamy liczne kontakty z partnerami z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji oraz Czech. Niedawno podpisaliśmy umowę o współpracy z T†V Akademie w Berlinie. To zaowocowało m.in. powołaniem ośrodka szkoleniowo-doradczego, który będzie prowadził kursy w zakresie zarządzania jakością — mówi Wiktor Pawlik.
Gliwicka izba zrzesza ponad 300 podmiotów, od małych firm rodzinnych aż po giganty przemysłowe. Systematycznie powiększa zasięg terytorialny, otwiera kolejne wydziały. Uczestniczy też w pracach sejmiku gospodarczego woj. śląskiego, współtworząc strategię rozwoju regionu.
ROŚNIE PRESTIŻ: Spotkania ludzi śląskiego biznesu na dziedzińcu toszeckiego zamku mają już swoją tradycję. Gala odbyła się po raz szósty. Z roku na rok przybywa jej uczestników, a organizatorzy wykazują coraz większą troskę o zapewnienie imprezie szlachetnej oprawy.
NA MEDAL: Przygotowujemy śląskie przedsiębiorstwa do wejścia z certyfikatami na rynki europejskie — mówi Janusz Grabka, prezes T†V Rheinland/Zetom (na zdjęciu po lewej, w towarzystwie także wyróżnionych medalami RIPH: Izabeli Kucharskiej, dyrektora Hotelu Staropolskiego należącego do firmy Hydromont, i Klemensa Ścierskiego, wiceprezesa elektrowni Łaziska).
DZIAŁANIA POZOROWANE: Projektowane zmiany organizacyjne w górnictwie węgla kamiennego mogą spowodować sporo zamieszania. Powołanie dwóch koncernów węglowych zamiast obecnych siedmiu spółek będzie próbą ukrycia fatalnych wyników finansowych branży — twierdzi senator Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, odpowiedzialny za górnictwo.
AMBITNE PLANY: Chcemy pomagać przedsiębiorcom i ułatwiać im kontakty międzynarodowe. Podjęliśmy np. współpracę z niemieckim miastem Akwizgran, które ma aż 13 centrów transferu technologii — opowiada Wiktor Pawlik, szef RIPH (na zdjęciu po prawej z premierem Jerzym Buzkiem).
KAPITAŁ POŻĄDANY: Na początku listopada przeprowadzimy się do nowej siedziby. Mamy coraz lepsze wyniki, jednak, by umocnić naszą pozycję na rynku, potrzebujemy dokapitalizowania — przyznaje Tadeusz Soroka, prezes TU Daewoo (na zdjęciu z żoną Bożeną).