W dokumencie „Przede wszystkim przedsiębiorczość” rząd obiecuje firmom m.in. uproszczenie systemu podatkowego. Jednak analiza założeń pakietu wskazuje, że proponowane zmiany prawa podatkowego wcale nie muszą okazać się skuteczne.
Na pierwszym miejscu autorzy pakietu stawiają sobie za cel uproszczenie rozliczeń przedsiębiorców z organami skarbowymi. Ma to nastąpić m.in. poprzez: możliwość składania deklaracji w formie elektronicznej,uproszczenie treści deklaracji,możliwość płacenia zryczałtowanych, stałych zaliczek z jednoczesnym zwolnieniem z obowiązku składania deklaracji miesięcznych.
— Dotychczas istniejący system opłacania uproszczonych zaliczek jest postrzegany przez władze skarbowe jako nienależna podatnikom „premia”, zaś korzystanie z niego jest obwarowane szeregiem wymogów. Trudne do spełnienia warunki korzystania z ułatwień i ulg podatkowych są często przeszkodą w rzeczywistym uproszczeniu systemu podatkowego. Dlatego propozycja płacenia zryczałtowanych zaliczek będzie korzystna tylko wówczas, gdy przyjęte rozwiązania będą rzeczywiście możliwe do zastosowania — mówi Filip Świtała, menedżer w dziale doradztwa podatkowego firmy Andersen.
Będą interpretacje
Rząd proponuje zrównanie podatników i władz skarbowych w ich prawach i obowiązkach. Projektowane zmiany mają umożliwić: nienaliczanie odsetek od zaległości podatkowych powstałych wskutek zastosowania się podatnika do urzędowej interpretacji oraz wykluczenie sankcji karno-skarbowych i nienaliczanie odsetek za zwłokę w przypadku, gdy postępowanie podatkowe przedłuża się z winy organu podatkowego, zobowiązanie organu skarbowego do dokonania na wniosek podatnika kontroli jego zeznania podatkowego w przypadku, gdy brak zaległości jest warunkiem skorzystania z ulg.
Niewątpliwie na uznanie zasługuje propozycja określenia skutków zastosowania się podatników do urzędniczych interpretacji.
— Obecnie również istnieje ochrona podatnika stosującego się do oficjalnych interpretacji urzędów podatkowych czy też Ministerstwa Finansów. Niestety, prawo nie określa jasno skutków stosowania się podatników do takich interpretacji. Problem z interpretacjami organów podatkowych tkwi jednak gdzie indziej. Mianowicie te interpretacje są zazwyczaj niejasne, a w wielu przypadkach urzędy skarbowe zwyczajnie cytują przepis bez jego analizy lub po prostu odmawiają odpowiedzi na pytania interpretacyjne — wyjaśnia Filip Świtała.
Przeprowadzanie kontroli na żądanie podatnika ma sens jedynie wtedy, gdy prowadzić ma ona do stwierdzenia braku zaległości wobec fiskusa.
— Jednakże według propozycji kontrola taka może zostać przeprowadzona tylko wówczas, gdy podatnik korzysta z ulg podatkowych. Natomiast warunkiem ich przyznania jest z kolei brak zaległości. Przydatność wprowadzenia tej regulacji jest obecnie mocno ograniczona, gdyż w praktyce nie ma już ulg podatkowych, a przyznane do tej pory właśnie wygasają. Może się jednak okazać, że intencją rządu było objęcie “kontrolą na żądanie” także innych przypadków, a wynik byłby wiążący w tym sensie, że nie byłoby możliwości powtórnej kontroli tej samej materii — mówi Filip Świtała.
Niejasna kwestia VAT
Zastanawiający jest niemal zupełny brak w propozycjach uproszczenia systemu podatkowego, postulatów w zakresie podatku VAT. W praktyce to właśnie ten podatek przysparza najwięcej kłopotów przedsiębiorcom.
— Rzeczywiście przepisy o podatku od towarów i usług są bardzo sformalizowane i obwarowane nadmiernie surowymi sankcjami. Na przykład błąd w deklaracji VAT może spowodować sankcję w wysokości 30 proc. zaniżonego podatku i to nawet w sytuacji, gdy podatnik faktycznie wpłacił prawidłową kwotę, a tylko pomylił się przy wypisywaniu deklaracji — opowiada Filip Świtała.
Cierpliwości
Wprowadzenie zapowiadanych zmian w przepisach podatkowych będzie z pewnością czasochłonne. Odpowiednie projekty ustaw mają zostać przygotowane najpóźniej w kwietniu 2002 r.
Jednakże przepisy mogą wejść w życie najwcześniej pod koniec 2002 r. lub od początku 2003 roku. Jest to jednak wariant optymistyczny.
Można stwierdzić, że planowane zmiany z całą pewnością stanowią krok w dobrym kierunku. Właściwa ich ocena będzie możliwa dopiero wtedy, gdy pojawią się konkretne przepisy w projektach stosownych aktów prawnych.