Na zwrot nadpłaty trzeba czekać

Łukasz Ruciński
opublikowano: 08-01-2003, 00:00

Nowela ordynacji podatkowej w zakresie nadpłaty wyjaśniła wiele niejasnych dotąd kwestii. Niestety, zawiera także rozwiązania niekorzystne dla podatnika.

Od nowego roku zmienił się zakres pojęcia nadpłaty. Objęto nim również zobowiązania zapłacone przez osobę trzecią oraz spadkobiercę podatnika.

— To konsekwencja rozszerzenia w nowelizacji zakresu odpowiedzialności osób trzecich, a także uzupełnienia luki legislacyjnej. Dotychczasowe przepisy przewidywały bowiem, że zwrot nadpłaty mógł być dokonany tylko na rachunek podatnika, płatnika i inkasenta. Nawet w sytuacji, gdy wypłata nienależnego zobowiązania została dokonana przez osobę trzecią — wyjaśnia Małgorzata Sobońska, adwokat współpracujący z firmą Ernst & Young.

Przybyły też nowe okoliczności, w których o stwierdzenie nadpłaty mogą występować płatnicy. Od 1 stycznia prawo to przysługuje im także gdy wpłacili podatek w kwocie większej od należnej. Jeżeli są przy tym zobowiązani do sporządzania deklaracji, takie zawyżenie musi wynikać ze złożonego dokumentu.

Co z kontrolą

Ważną nowością jest zakaz wszczynania postępowania o stwierdzenie nadpłaty w trakcie kontroli podatkowej, postępowania podatkowego oraz w okresie pomiędzy nimi. Niestety, ordynacja nie określa terminu, w którym należy wszcząć pokontrolne postępowanie podatkowe.

— W konsekwencji, okres pomiędzy kontrolą a postępowaniem może się znacznie przedłużać. Co więcej, podatnik nie tylko nie wie, kiedy zacznie się ewentualne postępowanie, ale również, czy w ogóle będzie wszczęte. Nowe przepisy o protokole pokontrolnym mówią bowiem, że nie zawiera on oceny sprawy będącej przedmiotem kontroli. Kontrolowanemu trudno będzie zatem ustalić, czy wykryto u niego jakieś nieprawidłowości i czy w związku z tym są podstawy do wszczęcia postępowania podatkowego — tłumaczy Agnieszka Sobońska.

Istotną nowością jest stwierdzenie, że zaliczenie nadpłaty i jej oprocentowania na poczet zaległości podatkowych dotyczy proporcjonalnie zaległości, jak i odsetek od niej.

— Dotąd kwestia ta nie była uregulowana wprost. Zdarzało się, że z nadpłaty pokrywano najpierw odsetki, a dopiero potem samą zaległość. Jeżeli nadpłata była niewystarczająca, zaległość nadal istniała i urząd znowu naliczał od niej odsetki. Teraz kwestia ta została uregulowana wyraźnie i jednolicie — tak samo dla kwot wpłacanych przez podatnika, jak i rozliczania nadpłat — mówi Małgorzata Sobońska.

Winny podatnik

Warta uwagi zmiana zaszła w regulacji dotyczącej oprocentowania nadpłaty. Ordynacja przewiduje bowiem przypadki, w których nadpłata nie zostanie powiększona o odsetki, mimo że organy podatkowe nie dochowały terminów do jej stwierdzenia czy zwrotu. Stanie się tak m.in. wtedy, kiedy do opóźnienia przyczyni się podatnik (ewentualnie płatnik lub inkasent).

— Podatnicy powinni bardzo starannie dopełniać wszystkich formalności związanych z nadpłatą. Urzędnicy bowiem mogą wykorzystywać ten przepis i pojęcie „przyczynienia się” interpretować bardzo rygorystycznie. Nawet drobne uchybienia mogą skutkować utratą oprocentowania — mówi Małgorzata Sobońska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ruciński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu