Nacjonalizacja po wenezuelsku

Rafał Białkowski, BBC
opublikowano: 10-01-2007, 00:00

Prezydent elekt chce mieć wszystko pod kontrolą. Recepta jest prosta. I szkodliwa dla biznesu.

Hugo Chavez, wybrany niedawno na kolejną kadencję prezydent Wenezueli, oznajmił, że chce znacjonalizować firmy telekomunikacyjne i energetyczne. W jego planach jest również ograniczenie autonomii banku centralnego.

— To jest idealny moment. Zmierzamy do socjalizmu XXI wieku i nic ani nikt nie może temu przeszkodzić — grzmiał Hugo Chavez po zaprzysiężeniu gabinetu.

W tym wypadku chodzi o dwie spółki. Prezydent ma na oku dystrybutora energii Electricidad de Caracas, którego właścicielem jest amerykańska spółka AES, oraz telekom Nacional Telefonos de Venezuela (CANTV), którego 25 proc. należy do amerykańskiego Verizon Communications.

Po zapowiedziach giełda zadziałała niczym barometr. Akcje CANTV spadły o 14 proc. — do 16,84 USD.

Prezydent Chavez, zapatrzony w rządy Fidela Castro, ma ambicję przekształcić bogatą w ropę Wenezuelę w kraj socjalistyczny. Chce tego dokonać podczas drugiej kadencji. Jednocześnie jest przekonany, że jego kariera jako głowy państwa potrwa aż do 2012 r. Do tego potrzebuje pełni władzy. Dlatego zapowiada, że poprosi wenezuelski parlament o zgodę na zwiększenie uprawnień oraz zgodę na wydawanie dekretów.

— Prezydent chce wprowadzić model sowiecki, gdzie państwo kontroluje wszystko. Jego intencje dopiero teraz są dla nas jasne — komentuje Robert Bottome, analityk Veneconomia, firmy badawczej z Caracas.

Socjalizm made in Chavez ma być osiągnięty także dzięki ograniczeniu autonomii banku centralnego. Bardzo możliwa jest również nacjonalizacja sektora paliwowego, skoncentrowanego w regionie Orinoko. Tam działają tacy potentaci, jak Exxon Mobil, Chevron, Total, ConocoPhillips, BP oraz Statoil. Przypomnijmy — Wenezuela, należąca do OPEC, jest piątym na świecie eksporterem ropy naftowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski, BBC

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu