Naczepy stają się coraz tańsze
Nowy sprzęt kosztuje średnio 86-92 tys. zł
DOBRZE IDĄ: Zdecydowanie najlepiej sprzedają się naczepy skrzyniowe, wywrotki, chłodnie, a ostatnio naczepy wysokokubaturowe — mówi Mariusz Marszałek, kierownik działu sprzedaży naczep w ATB Service. fot. BS
Ponad połowa sprzedawanych na rynku naczep to produkty zachodnich firm. Mimo że wyroby krajowych producentów nie ustępują jakością zagranicznym, ciągle nie cieszą się popularnością nabywców. Tym bardziej że ceny zachodnich naczep wciąż spadają.
Udział zachodnich producentów w polskim rynku naczep przekracza 50 proc. W naszym kraju obecni są m.in. tacy producenci jak: Schmitz, Marcam Kšgel, Krone, Fruehauf czy Schwarz-Muller. Polskie przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją naczep wciąż nie do końca mogą odnaleźć się na konkurencyjnym rynku. Najlepiej radzą sobie Wielton, ZREMB-Wrocław, Prodent, CMT i Zasław.
Echa kryzysu
Zdaniem Adriana Antoszewskiego, specjalisty do spraw marketingu w Fabryce Pojazdów Ciężarowych ZREMB-Wrocław, na rynku wciąż panuje tendencja do kupowania zachodnich produktów.
— W Polsce klienci wciąż są przekonani, że zachodnie produkty są lepsze od rodzimych. Trudno przekonać ich, by wybrali właśnie nasz wyrób — mówi Adrian Antoszewski.
Jego zdaniem, producenci naczep i przyczep wciąż odczuwają skutki kryzysu rosyjskiego z 1998 r., który przerodził się w kryzys branży transportowej.
— Popyt na rynku naczep nie jest wysoki. Dlatego producenci starają się prowadzić aktywną politykę handlową, polegającą na wyszukiwaniu klientów i docieraniu do nich ze swoją ofertą — dodaje Adrian Antoszewski.
Coraz częściej nowe
Zdaniem Mariusza Marszałka, kierownika działu sprzedaży naczep w ATB Service, klienci zainteresowani zakupem naczep coraz częściej wybierają nowy sprzęt.
— Oczywiście istnieje rynek wtórny. Jednak w ostatnim czasie naczepy znacznie staniały. Tym samym zmniejszyła się różnica w cenie między nowym sprzętem a używanym. Dwa lata temu za naczepę trzeba było zapłacić około 50 tys. DEM (102 tys. zł). Dziś sprzęt o tych samych parametrach kosztuje średnio 10 tys. DEM mniej — twierdzi Mariusz Marszałek.
Podobnego zdania jest Adrian Antoszewski.
— Na podstawie rozmów przeprowadzonych z klientami można wyciągnąć wniosek, że przy zakupie naczepy częściej decydują się oni na nowy wyrób — mówi Adrian Antoszewski.
Średnia cena naczepy waha się od 42 od 45 tys. DEM (86-92 tys. zł). Decydujący wpływ na jej wysokość ma wyposażenie dodatkowe i marka producenta.
— Podstawowym czynnikiem kształtującym cenę na rynku jest konkurencja. W dalszej kolejności jest to jakość wykorzystanych komponentów — uważa Adrian Antoszewski.
U większości producentów klient może liczyć na roczną gwarancję na wszystkie części naczepy.
Za dodatkową opłatą
Naczepę można wyposażyć w wiele urządzeń ułatwiających pracę. Mogą to być skomplikowane systemy mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa lub proste instalacje, jak np. dodatkowe oświetlenie.
Zawartość standardowego pakietu jest inna u różnych producentów. Najczęściej klient kupujący naczepę może liczyć na to, że sprzęt zostanie wyposażony bez dodatkowych opłat w system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania (ABS) i proste urządzenia (drabinka, kliny).
Marcin Bołtryk