Nadchodzi era komunikacji

AJ
30-10-2009, 15:45

Trzylatki potrafią korzystać z Google – twierdzi Hans-Jacob Bonnier, który na Globe Forum mówił o przyszłości mediów.

Hans-Jacob Bonnier, dyrektor wykonawczy Bonnier Business Press, opowiada o trendach, które jego zdaniem kształtują świat współczesnych mediów.

Pierwszym z nich ma być recesja.

- W kryzysie stajemy się poważni. Jesteśmy świadomymi konsumentami – mówi Hans-Jacob Bonnier. Jego zdaniem, można w ten sposób wytłumaczyć, dlaczego w czasie recesji zmniejszyło się zainteresowanie mediami rozrywkowymi, podczas gdy np. czytelnictwo prasy opiniotwórczej wzrosło.

Drugim trendem jest nastawienie na komunikację, które objawia się przede wszystkim w gwałtownym rozwoju porali społecznościowych.

- Zawartość nie jest już najważniejsza, bardziej od treści liczy się sam fakt komunikacji, interakcji – tłumaczy Hans-Jacob Bonnier. Jego zdaniem, już wkrótce media tworzone przez użytkowników na potrzeby znajomych i własne będą stanowiły 25 proc. ogółu.

- Środki przekazu zostaną zdominowane przez i-media (od I made it), robione przez nas i dla nas – ocenia Hans-Jacob Bonnier.

Jednocześnie wzrośnie udział młodych użytkowników internetu.

- Minisumers, czyli mali konsumenci (od mini conusmers), zaczynają korzystać z internetu coraz wcześniej. Trzylatki potrafią już przeliterować słowo google i wiedzą, jak korzystać z wyszukiwarki. Dzieci i młodzież to pokolenie Y, które inaczej korzysta z internetu niż ludzie starsi. To o wiele bardziej zaawansowani użytkownicy, blogerzy nieustannie podłączeni do sieci, którzy za pomocą poczty elektronicznej porozumiewają się już tylko z ludźmi starszymi, którzy nie znają nowszych wynalazków – mówi Hans-Jacob Bonnier.