Nadciąga kolejna fala wzrostowa

DWS Polska TFI
opublikowano: 2010-10-12 15:35

Początek jesieni okazał się łaskawy przede wszystkim dla posiadaczy akcji dużych i średnich spółek. Na tym nie koniec. Spółki z tych segmentów zyskają najwięcej w najblizszym czasie - uważają specjaliści DWS TFI.

Inwestorzy, którzy za punkt odniesienia wybrali sobie SWIG, mogą z pewnym niepokojem patrzeć na uciekający „pociąg” większych i bardziej płynnych firm. Próbując zrozumieć trwającą już od jakiegoś czasu słabość indeksu mniejszych spółek i określić szanse odwrócenia się tego trendu, trzeba prześledzić problem mający fundamentalne znaczenie dla trwałości półtorarocznej fali wzrostów na całym polskim rynku akcji.

Chodzi mi oczywiście o tzw. szerokość rynku akcji, która pomimo długotrwałych wzrostów indeksów odnotowuje coraz to niższe wartości. Ponieważ taki stan rzeczy oznacza bardzo wąski zakres dotychczasowych wzrostów, teoria analizy technicznej karze inwestorom z dużą rezerwą podchodzić do wagi obecnego trendu giełdowego. Wyraźne dywergencje pomiędzy indeksami, a wskaźnikiem szerokości rynku mogą sugerować rychły koniec wzrostów.

Jednak prześledzenie zachowania się tego stosowanego powszechnie narzędzia, które obejmuje obecnie ponad 380 spółek w czasie hossy małych spółek z lat 2003 - 2007, daje podstawę do zakwestionowania użyteczności lub też sposobu wyliczania tego wskaźnika. Wystarczy bowiem ograniczyć liczbę spółek do 140 wchodzących w skład 3 podstawowych indeksów warszawskiej giełdy, czyli WIG20, MWIG40 i SWIG80, na których koncentruje się obrót giełdowy oraz zainteresowanie inwestorów, aby dostrzec istotne różnice pomiędzy obydwoma wskaźnikami. Od razu rzuca się w oczy zdecydowanie bardziej zgodny ze zdrowym rozsądkiem i intuicją przebieg „wąskiego” indeksu szerokości rynku w latach silnego wzrostu zainteresowania segmentem małych spółek, niż miało to miejsce w przypadku oficjalnie stosowanego wskaźnika. Także ostatni rok w którym indeks SWIG zanotował tylko niewielki wzrost jest odzwierciedlony w stabilizacji wskaźnika o węższym spektrum spółek, a nie w spadku szerokości rynku do nowych dołków.

Stosując węższy, ale jak się wydaje bardziej uprawniony wskaźnik szerokości rynku można pokusić się o prognozę dla segmentu małych i średnich spółek na kolejne miesiące. Generalnie zakładamy, że w swoim głównym charakterze obecna faza spowolnienia dynamiki wzrostu gospodarczego i towarzysząca mu konsolidacja na wielu rynkach akcji (z której właśnie się wybijamy), a szczególnie w segmencie mniejszych firm jest zbieżna z okresem korekty rynkowej w latach 2004 - 2005. Stąd płynie prosty wniosek, że w najbliższych miesiącach powinniśmy mieć do czynienia z analogicznym - do końcówki 2005 roku - zakończeniem fazy korekcyjnej w relacji małych spółek do dużych i rozpoczęciem kolejnej fali w długoterminowym trendzie wzrostowym siły względnej SWIGu do WIG20.

Niewykluczone, że tak jak w tamtym okresie, pierwszym sygnałem do wejścia w nową falę wzrostów będzie wybicie się z trendu bocznego, omawianego wyżej, „wąskiego” wskaźnika szerokości rynku akcji. Dopiero za tym sygnałem podąży wykres siły względnej małych spółek.

Do podobnego wniosku można dojść porównując zachowanie polskiej, zawężonej wersji wskaźnika szerokości rynku z jego amerykańskim odpowiednikiem. W USA ostatnia hossa przybrała bardzo pluralistyczny i demokratyczny kształt obejmując swoim zasięgiem większość giełdowych spółek. Ponowne porównanie z końcówką 2005 roku prowadzi do pozytywnej, dla krajowego segmentu małych i średnich firm konkluzji. Biorąc pod uwagę brak negatywnych dywergencji pomiędzy indeksami cen akcji a szerokością rynku w USA, należy zakładać, że podstawowy trend wzrostowy na akcjach w szczególności mniejszych firm nie jest zagrożony.

Kolejnym czynnikiem, który jednoznacznie wskazuje dalszy kierunek dla naszego segmentu mniejszych spółek jest zachowanie się analogicznego segmentu względem dużych firm na innych Rynkach Wschodzących. Ostatnie wybicie tego wskaźnika na historyczne szczyty powinno zachęcić polski rynek do podążenia tym samym torem i wybicia się „górą” z trwającej już rok korekty siły względnej SWIGu do WIG20.

Co bardziej zaskakujące, podobny schemat prognozowany jest także przez zachowanie się cen srebra oraz spółek wydobywających złoto w stosunku do kursu sztabki tego szlachetnego metalu.

Obie te relacje wybiły się we wrześniu ze swoich wielomiesięcznych konsolidacji, a rysujące się na ich wykresach trendy są często określane jako dobre odzwierciedlenie pozytywnych podstaw do prowadzenia bardziej ryzykownych inwestycji, czyli w instrumenty o większej zmienności i mniejszej płynności. Taka jest właśnie podstawowa definicja różnicy pomiędzy segmentami spółek o różnej kapitalizacji.

Opublikowany tekst pochodzi z tygodniowego biuletynu informacyjnego DWS Polska TFI S.A. 11.10.2010 - 17.10.2010