Nadszedł sądny dzień dla palaczy

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 15-11-2010, 00:00

Firmy tytoniowe są zdruzgotane. Za chwilę uderzy w nie wyższa akcyza, a potem — być może — unijne restrykcje.

Zakaz palenia, który uderzy w przedsiębiorców i konsumentów, to dopiero początek...

Firmy tytoniowe są zdruzgotane. Za chwilę uderzy w nie wyższa akcyza, a potem — być może — unijne restrykcje.

Branża tytoniowa, która jest jednym z największych płatników podatków w Polsce (blisko 20 mld zł rocznie) i daje pracę kilkudziesięciu tysią- com ludzi, ma przed sobą ponure perspektywy. I to nie tylko za sprawą wchodzącej dziś w życie nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Wprowadza ona zakaz palenia w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych, zakładach pracy, obiektach sportowych, na uczelniach oraz w innych pomieszczeniach użytku publicznego (za wyjątkiem wydzielonych palarni).

Papierosy pod ciśnieniem

Menedżerom firm tytoniowych i plantatorom tytoniu sen z powiek spędzają płynące z różnych instytucji w Brukseli i Warszawie sygnały o kolejnych grożących im restrykcjach i obciążeniach.

— Obecnie trwają konsultacje unijne nad kolejnymi ograniczeniami dotyczącymi branży tytoniowej, np. zakazem ekspozycji wyrobów tytoniowych w punktach sprzedaży, ujednoliceniem wyglądu opakowań wszystkich marek papierosów, jak również zakazem używania wielu dodatków do ich produkcji. Naszym zdaniem, takie zakazy są nieuzasadnione. Ponadto niosą niebezpieczeństwo rozwoju nielegalnego rynku, który w takich prohibicyjnych warunkach mógłby rozwijać się jeszcze szybciej niż dotychczas — mówi Przemysław Filipowicz, dyrektor ds. prawnych i korporacyjnych JTI Polska.

— Wprowadzenie obowiązkowych czarno-białych opakowań ułatwi podrabianie legalnych produktów, a zakaz stosowania dodatków przy przerabianiu tytoniu zrujnuje rynek uprawy tytoniu w Polsce — mówi Krzysztof Kępiński, odpowiedzialny za relacje z administracją rządową w British American Tobacco Polska.

Dlatego firmy apelują do polskich władz, aby brały aktywny udział w unijnych pracach nad nowymi przepisami dotyczącymi branży tytoniowej, i zapobiegły perturbacjom rynkowym oraz budżetowym.

A sytuacja na rynku tytoniowym się pogarsza.

— Obserwujemy ogólny spadek sprzedaży i zdajemy sobie sprawę z tendencji ograniczającej możliwości palenia wyrobów tytoniowych przez konsumentów. Niemniej, wyroby tytoniowe są produktem legalnym, na który istnieje popyt — podkreśla Joanna Grabowska, menedżer ds. korporacyjnych w Imperial Tobacco Polska.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Akcyzowa pętla

Co ciekawe, firmy tytoniowe bardziej niż wchodzącego w życie zakazu palenia w miejscach publicznych obawiają się skutków zbliżającej się podwyżki akcyzy, która ma być dużo wyższa, niż wynikało z zapowiedzi fiskusa.

— Nie spodziewamy się znaczącego wpływu tej nowelizacji na rynek tytoniowy. Dotknie ona raczej właścicieli lokali gastronomicznych i sklepów, a nie producentów. Z większym niepokojem obserwujemy dążenia rządu do wysokiej podwyżki stawki akcyzy i minimalnej akcyzy od 1 stycznia 2011 r., która wymusi wysokie podwyżki cen papierosów i doprowadzi do zmniejszenia się legalnego rynku i wzrostu szarej strefy — mówi Przemysław Filipowicz.

— Obserwujemy dynamiczny wzrost nielegalnego handlu i przemytu. Dodatkowo wysoka, aż 8-procentowa, podwyżka akcyzy od przyszłego roku spowoduje dodatkowy spadek legalnego rynku, nawet o 5 proc. Spadną dochody legalnych producentów, 120 tys. detalistów i 15 tys. plantatorów, którzy uprawiają tytoń w Polsce. Straci również budżet państwa, który rokrocznie jest okradany przez szarą strefę z 3-4 mld zł — ostrzega Krzysztof Kępiński.

Palacze, go home!

Miejsca, w których od 15 listopada 2010 r. nie wolno palić:

- przystanki komunikacji publicznej

- środki transportu publicznego

- obiekty służące obsłudze podróżnych

- zakłady opieki zdrowotnej

- uczelnie

- place zabaw dla dzieci

- pomieszczenia zakładów pracy

- pomieszczenia obiektów kultury i wypoczynku

- pomieszczenia obiektów sportowych

- lokale gastronomiczno-rozrywkowe

Kary za złamanie zakazów:

500zł

Takiej grzywnie podlega osoba, która pali w miejscach objętych zakazem palenia (grzywny może nakładać Policja, Państwowa Inspekcja Sanitarna, strażnicy).

2000zł

Takiej grzywnie podlega przedsiębiorca za brak informacji o zakazie palenia w jego lokalu, za brak informacji o zakazie sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom do lat 18, za sprzedaż papierosów nieletnim, za sprzedaż papierosów luzem bez opakowania.

Miejsca, w których można tworzyć palarnie:

domy pomocy społecznej

domy spokojnej starości

hotele

uczelnie

obiekty służące obsłudze podróżnych

zakłady pracy

lokale gastronomiczno- -rozrywkowe*

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane