Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego rozmawia z rządem w sprawie zmian w statucie BGŻ, które dałyby potencjalnym akcjonariuszom większy wpływ na działalność tej instytucji. Domaga się także kolejnego dokapitalizowania kulejącej spółki.
Przyjęty w maju ubiegłego roku statut Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ) może zniechęcić do zainwestowania w spółkę nowych akcjonariuszy i utrudnić jej prywatyzację. Chroni on bowiem wyłącznie interesy Skarbu Państwa, bo ogranicza prawa głosu przyszłych nowych udziałowców BGŻ do maksymalnie 5 proc. — niezależnie od tego, ile akcji uda im się zgromadzić. Zapewnia także MSP przewagę miejsc w radzie i zarządzie banku.
— Uważamy, że statut BGŻ, ograniczający wpływ na zarządzanie banku innych akcjonariuszy niż Skarb Państwa, powinien zostać zmieniony. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy z rządem — mówi Wojciech Kwaśniak, generalny inspektor nadzoru bankowego.
BGŻ wymaga też szybkiego zastrzyku kapitału. Już w ubiegłym roku Komisja Nadzoru Bankowego domagała się, by fundusze banku wzrosły o 1,6 mld zł. Ostatecznie BGŻ otrzymał 600 mln zł. Nadzór wyraził zgodę, by kolejne 500 mln zł bank dostał do czerwca 2004 r., a pozostałą kwotę — do połowy 2005 r. Jednym z elementów zwiększenia funduszy własnych spółki ma być wprowadzenie jej akcji do obrotu publicznego.
— Zgodnie z porozumieniem między GINB a rządem akcje BGŻ mają trafić do obrotu publicznego nie później niż do końca drugiego kwartału 2004 r. — mówi Wojciech Kwaśniak.
Potwierdza, że udział w dokapitalizowaniu BGŻ nadal chce wziąć Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.
— Dla BGŻ bardzo istotne jest przyspieszenie rozwoju i przekształcenie go w bank w pełni komercyjny. Dobrze się stało, że nie jest już bankiem zrzeszającym banki spółdzielcze i że ma nową strategię — mówi Wojciech Kwaśniak.
Podkreśla, że BGŻ nie radził sobie w ostatnich czasach, co odbiło się na jego wyniku finansowym. Za ubiegły rok spółka zaliczyła stratę netto na poziomie 264,3 mln zł. Z roku na rok spada także jej udział w sumie bilansowej sektora. Zgodnie z przyjętą strategią bank ma do 2006 r. podwoić aktywa — do 36 mld zł, co ma mu dać 5-proc. udział w rynku.


