Nadzór będzie cierpliwy

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-08-02 00:00

Impexmetal wciąż się waha, czy sypnąć groszem na PTU. Dobrze, że zimną krew zachowuje KNUiFE.

PTU, dziewiąty gracz na rynku ubezpieczeniowym, jeszcze poczeka na pieniądze potrzebne do uzyskania pełnej wypłacalności. Zarząd liczy, że pomocną dłoń wyciągnie Impexmetal, który przeprowadzał w spółce due diligence. Na razie jednak potencjalny inwestor, który zapewniał, że do końca lipca podejmie decyzję, stale ją przesuwa.

— Zarząd najpierw musi zanalizować wyniki badań przeprowadzonych w towarzystwie, a potem przedyskutuje kwestię ewentualnego zaangażowania się w PTU. Trudno jednak gdybać, kiedy zapadnie ostateczna decyzja — tłumaczy Mariusz Janik, rzecznik Impexmetalu.

Zgodnie z oczekiwaniami Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, towarzystwo powinno zostać wzmocnione kwotą 20-25 mln zł. Na szczęście nadzór nie jest w gorącej wodzie kąpany.

— PTU zgodnie z przepisami prawa przedłożyło plan wypłacalności. Termin jego realizacji upłynął co prawda z końcem kwietnia, ale urząd na bieżąco monitoruje działania PTU i stan negocjacji z potencjalnym inwestorem. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Uniqi, która dość długo poszukiwała inwestora, ale się w końcu udało. Kontrolujemy wskaźniki wypłacalności PTU. Jeśli coś będzie wskazywać na to, że firma może mieć problemy z wypłacalnością i płynnością, będziemy reagować. Na razie sytuacja nie stwarza zagrożenia dla ubezpieczonych. Podjęcie pochopnych działań mogłoby tylko zaszkodzić — zapewnia Anna Wawrzeniecka, zastępca dyrektora departamentu nadzoru ubezpieczeń działu II w KNUiFE.

W pierwszym kwartale PTU zebrało 68 mln zł składki brutto i zanotowało 2,29 mln zł straty netto.