Nadzór wyciągnął bat na ubezpieczycieli

opublikowano: 30-08-2017, 22:00

TUZ i Compensa dostały karę za zaniżanie składek w polisach komunikacyjnych. To ostrzeżenie i początek większej akcji.

Na wtorkowym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) sypnęła karami dla ubezpieczycieli. Pierwszy raz dotyczą one zaniżania stawek w OC i AC komunikacyjnym. Nadzór uderzył na razie w dwie firmy — TUZ, który dostał 260 tys. zł za lata 2011-15, oraz Compensę, jako następcę prawnego Benefii, która musi zapłacić 600 tys. zł, za podobny okres.

Komisja Nadzoru Finansowego, kierowana przez Marka
Chrzanowskiego, sięgnęła po rzadko stosowaną sankcję. Ostatni raz ukarała ubezpieczycieli
za zaniżanie składek w 2011 r.
Zobacz więcej

Ostra sankcja:

Komisja Nadzoru Finansowego, kierowana przez Marka Chrzanowskiego, sięgnęła po rzadko stosowaną sankcję. Ostatni raz ukarała ubezpieczycieli za zaniżanie składek w 2011 r. Szymon Łaszewski

Sygnał ostrzegawczy

Żaden z ukaranych podmiotów nie chce komentować sprawy, tłumacząc, że nie dotarło do nich jeszcze oficjalne stanowisko KNF. Ci, których bat jeszcze nie dosięgnął, też odmawiają wypowiedzi. Na rynku jednak zawrzało.

— To ciekawy przypadek, kiedy KNF nakłada na ubezpieczycieli kary trochę po fakcie, ponieważ stawki w komunikacji już zaczęły rosnąć. Ponadto dostało je tylko dwóch ubezpieczycieli, a kwoty są raczej symboliczne. Wydaje się zatem, że to ostrzeżenie dla rynku, że komisja przygląda się podobnym praktykom i będzie działać stanowczo, a za chwilę może się posypać więcej kar — mówi Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych. Zdaniem Łukasza Wawrzeńczyka, prezesa Profika Broker, kary są dostosowane do wielkości ubezpieczycieli.

— Miarkowano je tak, aby były zauważalne, lecz nie dotkliwe. Co więcej — dotyczą one działań ubezpieczycieli z lat 2011-15, co należy odczytać jako element dialogu z rynkiem i jasny sygnał ostrzegawczy dla ubezpieczycieli — mówi prezes Profika Broker. Jego zdaniem, w zakresie stawek w komunikacji nie ucywilizował się jeszcze cały rynek.

— Moim zdaniem, przez podjęte działania nadzorca sygnalizuje,że powoli kończy się jego cierpliwość wobec ignorowania wytycznych w sprawie wprowadzenia indywidualnej oceny ryzyka w pakietach leasingowych i dilerskich. Bo o ile w przypadku ubezpieczeń indywidualnych i flotowych mniej lub bardziej rygorystycznie stosowane są indywidualne procedury oceny ryzyka ubezpieczeniowego, to w przypadku pakietów leasingowych i dilerskich indywidualna ocena ryzyka praktycznie nie istnieje. Właśnie taki stan rzeczy może skutkować kolejnymi karami za dumping cenowy, tym razem dla ubezpieczycieli posiadających największy udział w segmencie pakietów leasingowych i dilerskich — twierdzi Łukasz Wawrzeńczyk.

Zwraca uwagę, że jednym ukaranych ubezpieczycieli jest nieistniejąca już Benefia, która prawdopodobnie dostała karę właśnie za pakiety dilerskie, a warto pamiętać, że od początku działalności związana była z Fiatem i pierwotnie funkcjonowała pod nazwą Fiat Ubezpieczenia.

Koniec perswazji

Brokerzy podkreślają, że po zmianach kadrowych nadzór działa konsekwentnie — za pomocą kija, a nie marchewki. — Wcześniej ograniczał się do wydawania wytycznych i tzw. miękkiej perswazji na ubezpieczycieli, ale właśnie pokazuje, że ma efektywne instrumenty nadzoru i nie zawaha się ich użyć — mówi Łukasz Wawrzeńczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Nadzór wyciągnął bat na ubezpieczycieli