Waluty wirtualne nie są emitowane ani gwarantowane przez NBP, nie są prawnym środkiem płatniczym ani walutą, nie mogą być wykorzystane do spłaty zobowiązań podatkowych i nie spełniają kryterium powszechnej akceptowalności w punktach handlowo–usługowych — przypominają KNF i NBP, które uruchomiły stronę kampanii uwazajnakryptowaluty.pl, na której można znaleźć materiały informacyjne dotyczące tego, czym są kryptowaluty, a czym nie są.

Szczegółowo wyjaśniono na niej również ryzyko związane z inwestycjami — możliwośćutraty pieniędzy podczas cyberataku czy uczestnictwa w piramidzie finansowej lub finansowaniu terroryzmu. Podobny jest ton ostrzeżeń amerykańskich instytucji, regulujących rynek — SEC i CFTC, które po spektakularnym, ale odbywającym się nie bez problemów debiucie kontraktów terminowych na bitcoina na CBOE przypomniały, że z uwagą przyglądają się rynkowi — także temu pierwotnemu (ICO).
Christopher Giancarlo, szef Commodity Futures Trading Commission, przypomniał, że agencja nie może chronić inwestorów w wielu miejscach, w których handlują kryptowalutami. Wyraził też zaniepokojenie tym, że inwestorzy indywidualni posiłkują się lewarem do inwestycji w instrumenty o dużej zmienności notowań.