Po przejęciu dwóch nieprodukcyjnych firm z branży filmowej Wang Jianlin, prezes Dalian Wanda, za cel postawił sobie studio filmowe z tak zwanej „wielkiej szóstki”.

- Moim celem jest przejęcie hollywoodzkich firm i przeniesienie ich technologii do Chin – powiedział najbogatszy Chińczyk w rozmowie z Reutersem.
Wang nie chciał jednak zdradzić szczegółów odnośnie toczących się akwizycji. Realizację swoich filmowych ambicji zaczął już w styczniu, gdy za 3,5 mld USD kupił pakiet kontrolny w studio filmowym Legendary Entertainment, stojącym między innymi za hitową produkcją „Jurassic World”. Dzięki tej transakcji Wanda stała się pierwszą chińską firmą, która została właścicielem studia w Hollywood.
Dalian Wanda planuje do 2020 r. potroić swoje przychody z działalności z kultury do 150 mld jenów (22,6 mld USD).
W ubiegłym miesiącu Reuters poinformował o prowadzonych przez chińskiego potentata rozmowach z Viacom odnośnie przejęcia jego udziałów w Paramount Pictures, studia należącego właśnie do „wielkiej szóstki”, do której zaliczają się ponadto Twentieth Century Fox Warner Brothers, Walt Disney, Universal Pictures i Columbia.
- Interesujemy się nie tylko Paramount, ale nimi wszystkimi. Jeśli jakieś studio z „wielkiej szóstki” będzie chętne, my będziemy zainteresowani. Tylko te sześć to globalne firmy filmowe, reszta nie. Jeśli chcemy stworzyć prawdziwe imperium filmowe, to jest to konieczny krok – powiedział Wang.