Udział w zagranicznych targach branżowych czy narodowych to obowiązek każdej firmy eksportującej swoje produkty.
Wiele przedsiębiorstw uczestniczy w targach i wystawach, organizowanych w krajach, w których firmy już sprzedają swoje produkty. Dzięki nim odświeżają kontakty z dotychczasowymi klientami. Drugi sposób promocji to prezentacja asortymentu w nowych krajach, by zdobyć rynki zbytu.
— W tym wypadku wybór rynku warto skonsultować z instytucją, która go zna. Szczególnie w krajach arabskich, Azji i Afryce — mówi Bożena Wróblewska, prezes Centrum Promocji Krajowej Izby Gospodarczej.
Na Wschodzie i w Unii
Im dalej, tym większe koszty transportu eksponatów i osób. Z tego względu firmy ostrożnie podchodzą do imprez w Ameryce, Afryce czy na Dalekim Wschodzie.
— Jako miejsce targów poza obszarem UE nasze firmy wybierają najbliższych sąsiadów zza wschodniej granicy — Rosję i Ukrainę. Pod względem liczby imprez wystawienniczych przodują dwa miasta: Moskwa oraz St. Petersburg. Jednak ze względu na silną konkurencję ze strony innych firm międzynarodowych tylko największe przedsiębiorstwa mają szansę przebić się w tych centrach handlowych. Inaczej sytuacja wygląda w obwodzie kaliningradzkim. To atrakcyjne miejsce dla małych, regionalnych firm. Co roku odbywa się tam nasza narodowa wystawa oraz kilka targów branżowych — podkreśla Bożena Wróblewska.
Targi branżowe na Wschodzie charakteryzują się inną specyfiką niż podobne imprezy w krajach UE. Łatwiej jest tam znaleźć partnera, szczególnie jeśli firma zaoferuje dobry i tani produkt. Jednak, gdy opuści jakąś imprezę branżową, jest dyskwalifikowana i jej miejsce zajmuje konkurent. Poważny problem stanowią też wysokie ceny, które często dyktują zachodni organizatorzy targów branżowych. Targi branżowe prowadzone przez miejscowych organizatorów są nieporównywalnie tańsze, lecz jest ich niewiele. Przegrywają pod względem skuteczności pozyskiwania wystawców i zasięgu promocji.
W krajach Unii Polacy uczestniczą w większości imprez wystawienniczych oraz targach branżowych.
— Najpoważniejsze imprezy w UE zwykle odbywają się w cyklu dwu-, trzyletnim. Rynek jest nasycony i targi stanowią miejsce spotkań z klientami. W przeciwieństwie do udziału w targach branżowych na Wschodzie, firmy w mniejszym stopniu zakładają zdobycie klientów. Chcą utrwalić lub zwiększyć dotychczasowy zakres współpracy. Niemcy są liderem pod względem liczby targów, w których biorą udział polskie firmy — mówi Bożena Wróblewska.
Wystawy narodowe
Specyficznym typem imprez promocyjnych są wystawy narodowe: prezentują firmy i weryfikują określone rynki. To swoisty rekonesans gospodarczy, który pozwala znaleźć nisze rynkowe i stwarza szanse nawiązania trwałej współpracy handlowej.
Czy warto je organizować? Ostatnia impreza tego typu odbyła się w Kairze. Uczestniczyły w niej 82 firmy z branży motoryzacyjnej, spożywczej, budowlanej, opakowaniowej, farmaceutycznej i medycznej. Pod zakończeniu 98 proc. z nich potwierdziło sukces promocyjny.