Najczęściej w Europie tracimy swoje dane

KA
opublikowano: 2009-11-18 00:00

Archiwizacja na płytach CD i DVD jest tania, ale nieefektywna. Mimo to Polacy na nią stawiają.

Archiwizacja na płytach CD i DVD jest tania, ale nieefektywna. Mimo to Polacy na nią stawiają.

Z badań przeprowadzonych w siedmiu krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych na zlecenie produkującej oprogramowanie antywirusowe firmy F-Secure wynika, że Polacy tracą zdjęcia, pliki muzyczne i inne dokumenty przechowywane w komputerach dużo częściej niż inne nacje. U nas problem ten dotknął 60 proc. badanych, podczas gdy w Niemczech, Szwecji, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii — 31-34 proc.

— Zawsze warto pamiętać, że sprzęt bywa zawodny, a przypadki losowe — zniszczenie czy zgubienie — mogą zdarzyć się każdemu. Dlatego tak istotne jest tworzenie kopii zapasowych — komentuje wyniki badań Michał Iwan, dyrektor zarządzający F-Secure w Polsce.

Dysproporcję w częstości utraty danych w Polsce i w innych krajach tłumaczy tym, że przykładamy mniejszą wagę do tworzenia kopii zapasowych niż zachodni Europejczycy i Amerykanie. Poza tym, jeśli już decydujemy się na zrobienie kopii zapasowej multimediów, to najczęściej ze wszystkich badanych nacji robimy to z wykorzystaniem płyt CD lub DVD. Opcję tę wybiera aż 41 proc. Polaków, podczas gdy w żadnym innym z badanych krajów nie zyskała ona więcej niż 28 proc. wskazań.

— Może istnieć korelacja między nośnikiem, na którym archiwizuje się dane, a częstotliwością ich utraty. Mimo że powinny być pełnosprawne przez kilkanaście lat, płyty CD i DVD dość łatwo ulegają uszkodzeniom — wskazuje Tomasz Iwan.

Za najlepsze rozwiązanie uważa zewnętrzne dyski twarde. Ale korzysta z nich zaledwie 5 proc. Polaków, gdy średnia dla wszystkich ośmiu krajów, a więc uwzględniająca również Polskę, to aż 18 proc. Może to być związane z ceną takich urządzeń. Kosztują kilkaset złotych, tymczasem nagrywarki płyt są standardowym wyposażeniem komputerów, a sama płyta kosztuje około 1 zł.

— Brakuje u nas świadomości, że na przechowywanie danych w bezpieczny sposób trzeba wydawać jakieś pieniądze. Co za tym idzie — ludzie starają się unikać wydatków na ten cel — kwituje Tomasz Iwan.