NAJLEPIEJ WYPADŁY PEKAO SA ORAZ BRE
Banki obciążyły najpierw wpłaty na Staropolski, teraz — rezerwy na BG Leasing
Na wyniki finansowe wielu banków w pierwszym półroczu zdecydowany wpływ miała konieczność wpłat wysokości 485 mln zł na rzecz klientów upadłego Banku Staropolskiego. W drugim półroczu na ich zyskach może zaważyć fatalna kondycja BG Leasing.
Wiele banków, w tym giełdowych, tłumaczyło gorsze niż oczekiwano wyniki pierwszego półrocza koniecznością wpłat na rzecz klientów Banku Staropolskiego. Wprawdzie najwięcej na ten cel przekazał nieobecny na parkiecie PKO BP — 106 mln zł, ale po ponad 20 mln zł wpłaciły także notowane na giełdzie BPH czy BSK. Tym większy wydaje się w tej sytuacji sukces Pekao SA, który mimo wpłaty 89,9 mln zł na BFG, zdołał wypracować najwyższy zysk w sektorze. Pomogły mu w wypracowaniu tego wyniku wyższe stopy procentowe, umożliwiające uzyskiwanie wyższych przychodów z marży. Jednak przede wszystkim przynosi już efekty trwająca restrukturyzacja. Bank, na razie jako jedyny, podwyższył prognozę zysku netto na koniec roku o 200 mln zł — do 750 mln zł.
Efekt marży
W tym roku pozytywnie zaczął odbijać się efekt ubiegłorocznych podwyżek stóp procentowych, dający instytucjom finansowym wyższe zyski z marży. To zamortyzowało skutki, jakie mogła wywołać konieczność wpłat na Staropolski.
Bardzo dobre wyniki za pierwsze półrocze osiągnął również BRE potwierdzając w ten sposób jedynie swoją skuteczność na rynku bankowości inwestycyjnej. Natomiast trudny do porównywania z wynikami innych banków jest stosunkowo wysoki zysk BIG BG, dla którego ze względu na kończący się we wrześniu rok rozrachunkowy jest to wynik uzyskany w trzech, a nie dwóch kwartałach. Ostatni był stosunkowo słaby i bank osiągnął 36,2 mln zł zysku netto. Jeszcze słabszy był ostatni kwartał dla Banku Handlowego. Strata prawie 13 mln zł prawdopodobnie jest jednak spowodowana koniecznością utworzenia dodatkowych rezerw według standardów Citibanku. Ogółem zysk z półrocza na poziomie 139,5 mln zł nie jest oszałamiającym wynikiem.
Kolejne rezerwy
Niektórym bankom giełdowym najwyraźniej zaczyna już brakować kapitału na rozwój. Wśród nich są liderzy — Pekao SA, które na jesień ma zaplanowaną emisję akcji, i BRE, którego prezes uważa, że przy tym typie działalności współczynnik wypłacalności powinien kształtować się na poziomie około 14 proc. Zasoby kończą się także Kredyt Bankowi. Ze zdecydowanie większym rozmachem mogą natomiast działać Bank Komunalny czy BPH. Pierwszy z nich zapowiada na jesień podbój rynku detalicznego. Drugi właśnie rozpoczął ekspansję, z pozytywnym zresztą wynikiem. Również pieniądze na rozwój ma jeszcze BOŚ. Jest szansa, że na tory wprowadzi go pozyskiwany właśnie inwestor strategiczny.
W kolejnych miesiącach wyniki sektora mogą zostać obniżone o około 100 mln zł ze względu na konieczność utworzenia rezerw na kredyty udzielone BG Leasing. Taką rezerwę stworzył już BOŚ. Oczekiwane są kolejne — m.in. w BHW i przynajmniej 24 innych bankch, w tym również giełdowych. Jednak zdaniem obserwatorów rynku jest nadzieja, że pomimo tego niewiele banków obniży prognozy zysków netto.