Najlepsi zyskami dzielą się niechętnie

Adam Torchała Bankier.pl
opublikowano: 24-03-2016, 22:00

W czołówce rankingu Giełdowa Spółka Roku ze świecą szukać spółek, które regularnie płacą dywidendy

Dobra spółka to niekoniecznie spółka dywidendowa — wynika z rankingu Giełdowa Spółka Roku, który jest wypadkową ocen, jakie analitycy wystawiają zarządom firm, ich relacjom z inwestorami czy perspektywom. W zestawieniu za 2014 r. w czołówce znalazły się tylko cztery spółki, które można określić mianem dywidendowych, w rankingu za 2015 r. jest ich jeszcze mniej, bo trzy.

Najwyżej w tym gronie, bo na trzecim miejscu, sklasyfikowana została Grupa Kęty. Spółka dzieli się z akcjonariuszami zyskiem rok w rok od 2010 r. Wypłacała także dywidendy w latach 2007-09. Stopa dywidendy przeważnie mieściła się w przedziale 3,5-4,5 proc. Obecna strategia grupy zakłada regularną wypłatę do 60 proc. skonsolidowanego zysku netto.

Tuż za Grupą Kęty znalazł się Benefit Systems. Spółka dzieli się z akcjonariuszami zyskiem od początku swojej przygody z giełdą (debiutowała

w 2011 r.). Do tej pory najwyższa stopa dywidendy sięgnęła 3,8 proc., najniższa 2,1 proc. Niedawno zaktualizowana strategia, której horyzont sięga 2019 r., zakłada utrzymanie dywidendowego kursu. Co roku na konta akcjonariuszy ma trafiać co najmniej 50 proc. zysku.

Dywidendowe trio uzupełnia jedyny blue chip w pierwszej dziesiątce tegorocznego zestawienia „Giełdowa Spółka Roku” — Asseco Poland. Akcjonariusze informatycznej spółki już od 10 lat systematycznie otrzymują część jej zysków. Obecna strategia zakłada, że na dywidendę będzie przeznaczane pomiędzy 10 a 40 proc. zysku. Warto jednak dodać, że bywały już lata, gdy akcjonariuszom przypadało więcej niż 40 proc. zysku. Stopa dywidendy w ostatnich latach oscylowała wokół 5 proc.

Oprócz tej trójki w czołówce zestawienia nie brakuje spółek, które w ostatnich latach wypłacały dywidendy. Działaniom tym brakowało jednak regularności koniecznej,aby dany podmiot móc uznać za dywidendowy. Dobrym przykładem jest Comarch, który w zeszłym roku przerwał serię trzech lat z dywidendą.

Pozostałym spółkom brakuje także jasnej deklaracji co do przyszłych dywidend. Tylko zarząd Uniwheels zdeklarował swoje zamiary w tej kwestii. Chce on, aby na dywidendę trafiało 50 proc. zysku (za 2015 r. ma to być 1,65 EUR na akcję). Strategię podziału zysku zapowiedział również Quercus TFI, lecz w przypadkutej spółki WZA może wybierać pomiędzy dywidendą a skupem akcji własnych. Tą drugą drogą poszedł także CD Projekt. O ewentualnych dywidendach np. AmRestu i CI Games na razie nic nie wiadomo, oprócz tego, że ich nie ma.

Co ciekawe, dywidendy nie stoją w opozycji do innowacyjności. Wśród spółek uznanych za najbardziej innowacyjne znajdują się m.in. Benefit, Amica oraz Medicalgorithmics. Niechętnie zyskami dzielą się natomiast spółki, których perspektywy rozwoju oceniane są jako najlepsze. Zazwyczaj ma to związek z ich dużymi potrzebami kapitałowymi. To jest być może główny powód niewielkiego udziału dywidendowych spółek w czołówce GSR 2015. Firmy notujące szybki wzrost i mające ogromny potencjał wyróżniają się na rynku zdecydowanie bardziej niż tzw. dojne krowy przez lata wypłacające solidne dywidendy, jednak skupiające się bardziej na obronie dotychczasowej pozycji niż zdobywaniu nowych rynków.

Nie można jednak wprost uznać, że sam fakt wypłaty dywidendy oznacza brak perspektyw na rozwój. Decyzja o podziale zysku zależy od strategii, podejścia głównych akcjonariuszy, ale także okazji rynkowych oraz otoczenia. Przykład daje choćby Kruk, który nie wyklucza wypłaty dywidendy, o ile nie będzie to miało negatywnego wpływu na możliwości pozyskania finansowania niezbędnego do dalszego rozwoju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Torchała Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu