Baryłka ropy brent wspięła się na trzytygodniowy szczyt do 46,8 USD i ciągu tygodnia zdrożała o ponad 2,5 USD. To największy tygodniowy zysk od końca kwietnia.
West Texas Intermediate drożeje natomiast o 2,2 proc. do 44,45 USD po tym jak dzień wcześniej zyskała aż 4,3 proc.
Ostatnie 48 godzin wzrostów cen ropy to wynik sygnałów ze strony Arabii Saudyjskiej, która wyznała, że jest gotowa pomóc w stabilizacji cierpiącego na nadpodaż rynku.
W zeszłym tygodniu cena baryłki weszła w niedźwiedzie terytorium i w sumie staniała o 20 proc. wobec lipcowego szczytu w związku z pesymistycznymi nastrojami odnośnie przewartościowanych aktywów amerykańskich spółek paliwowych.
Arabia Saudyjska odnotowała również w lipcu najwyższe w historii wydobycie surowca, jednak informacja o nieformalnym spotkaniu OPEC w celu omówienia możliwości wsparcia cen wywołało nowy rajd.



