Wielkim mankamentem systemu zamówień publicznych jest wybieranie ofert wyłącznie w oparciu o najniższą cenę oferowaną przez wykonawcę oraz możliwość arbitralnego wykluczenia go z przetargu pod byle powodem - pisze PKPP Lewiatan w dzisiejszym oświadczeniu.

I wzywa do szybkiej nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych.
Organizacja biznesowa przypomina, że w niedawno znowelizowanej ustawie znajdują się przepisy, które przewidują, iż ofertę wybiera się na podstawie ceny lub ceny i innych kryteriów.
"Cena musi być zawsze jednym z kryteriów. To czy uwzględnione zostaną inne, jak jakość wykonania, czas, czy termin realizacji zależy od decyzji organizatora przetargu. A ten najczęściej wybiera jako jedyne kryterium – najniższą cenę, co psuje rynek zamówień publicznych. Konsekwencją takiego postępowania są problemy z realizacją inwestycji, jak w przypadku budowy Stadionu Narodowego, czy odcinka autostrady A2" - pisze PKPP Lewiatan.
Krytykuje także przepisy, zgodnie z którymi zamawiający ma prawo arbitralnego wykluczenia wykonawcy z zamówień publicznych ogłaszanych przez niego pod byle powodem.
"W przypadku przetargów organizowanych przez GDDKiA faktycznie wyklucza to wykonawcę z przetargów na polskim rynku - pisze Lewiatan. - Takie wykluczenie może być konsekwencją zerwania umowy przez zamawiającego. O winie wykonawcy może przesądzić sam zamawiający będąc sędzią we własnej sprawie. W konsekwencji nie jest możliwe szacowanie ryzyk wykonawcy, skoro zamawiający może wymuszać na wykonawcy znacznie więcej niż zakłada umowa pod groźbą wykluczenia z rynku" - pisze Lewiatan.
Przekonuje, że zamawiający sam może określić warunki zamówienia, w których ustali, kiedy wypowiedzieć umowę: "może w niej wpisać błahe powody, które będą hakiem na wykonawców. Zamiast dobrze przygotowywać przetargi, zamawiający mogą przerzucać ryzyko swoich błędów na firmy".
Zdaniem Lewiatana, nowy przepis ustawy o zamówieniach publicznych praktycznie wyklucza wykonawców z przetargów i jest bardzo niekorzystny dla całego rynku.
"W wielu przypadkach wykonawcy są zdani na dyktat zamawiających, nawet wtedy, gdy uchybienie nie spowoduje u zamawiającego jakiejkolwiek szkody" - pisze organizacja pracodawców.