Najniższa cena wiecznie żywa

Austriacy opracowywali pozacenowe kryteria przetargowe przez 15 lat. Polska chce to zrobić w kilka miesięcy.

Część przedsiębiorców, startujących w publicznych przetargach, otwarcie krytykuje wybór najlepszej oferty jedynie na podstawie kryterium cenowego. Dlatego resort rozwoju w projekcie nowelizacji prawa zamówień publicznych (pzp), które ma obowiązywać od kwietnia, proponuje zmianę podejścia. Ograniczy wagę ceny do 40 proc., jeśli produkt, usługa lub inwestycja nie mają jasno określonych kryteriów jakościowych.

Zamawiający będą musieli więc znaleźć inne parametry (np. ocena innowacji, technologii, warunków pracy i zatrudnienia i ochrony środowiska). Strabag ostrzega, że Austriacy opracowywali kryteria pozacenowe przez 15 lat.

— My próbujemy je określić w kilka miesięcy, mając do zrealizowania wielomiliardowy program budowy dróg — zaznacza Alfred Watzl, członek zarządu Strabaga. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podpisała już umowy za około 40 mld i analizuje kolejne wielomiliardowe oferty. Jacek Bojarowicz, p.o. szefa GDDKiA, zapewnia, że pracuje nad pozacenowymi kryteriami, ale — podobnie jak wykonawcy — uważa, że ich wdrożenie nie będzie łatwe dla żadnej ze stron.

— Nie będziemy stosować żadnych kryteriów, które nie są policzalne. Niedawno próbowaliśmy stosować niepoliczalne kryteria w jednym z przetargów i przegraliśmy sprawę w Krajowej Izbie Odwoławczej (KIO) — mówi Jacek Bojarowicz.

Wykonawcy zaskarżyli do KIO przetarg na utrzymanie jednego z odcinków autostrady A2, w którym dyrekcja na 60 proc. określiła kryterium cenowe i na 40 proc. jakościowe. Branżowi eksperci uznali, że pozacenowe parametry są uznaniowe i zbyt ogólne, a rozjemca poparł ich stanowisko. Alfred Watzl przestrzega, że po wejściu w życie nowego prawa KIO może zostać zasypana lawiną pozwów.

— Dla nas kryterium cenowe nie jest problemem, bo możemy wyliczyć koszty zrealizowania naszej oferty, jeśli mamy z zamawiającym taki podział różnych rodzajów ryzyka, który nie dyskryminuje żadnej ze stron. Milion to zawsze mniej niż dwa miliony. Wdrożenie w pośpiechu kryteriów pozacenowych, kiedy nie wiadomo, jak precyzyjnie określić ich zakres, może utrudnić realizację kontraktów — podkreśla Alfred Watzl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Najniższa cena wiecznie żywa