Nadejście jesieni zbiega się z wznowieniem prac Sejmu po najdłuższej w dziejach III RP przerwie remontowo-urlopowej. Fabryka prawa przy Wiejskiej nieczynna była aż półtora miesiąca, ale w czasie przerwy temperatura sporów politycznych nie spadła. Doświadczenia tegorocznego lata potwierdzają zasadność moich podejrzeń, że dla wybrańców narodu, pobierających wiceministerialne pensje plus diety, stanowienia prawa to zaledwie jakiś poboczny, uciążliwy wątek.
Koalicja rządowa przystępuje do jesiennej ofensywy legislacyjnej. Na razie nie został sprecyzowany przeciwnik, ale wiadomo, jakie uderzenie ma pierwszeństwo. Chodzi o ustanowienie dnia wolnego od pracy w Święto Trzech Króli, za zlikwidowanie obowiązku oddawania dnia wolnego za święto trafiające się w sobotę. Na decyzję parlamentu czeka branża kalendarzowa, która nie wie, w jakim kolorze w styczniu 2011 drukować szóstkę…