Najsmaczniejsze pastrami jest w Kielcach

wysłuchała Marzena Sobala
opublikowano: 29-10-2021, 13:45

Maciej Bursztein, dyrektor do spraw rozwoju, członek zarządu firmy Formaster, dzieli czas między pracę, zadania miejskiego radnego, które wykonuje społecznie, i aktywność fizyczną. Najbardziej lubi wycieczki rowerowe i piesze po swoim mieście i regionie, więc wie, jak ważny jest stan powietrza, którym oddychamy.

Kielce, centrum moich spraw

Wzniesienie Karczówka – Maciej Bursztein pokazuje miejsca, w których mogą powstać ścieżki rowerowe
Wzniesienie Karczówka – Maciej Bursztein pokazuje miejsca, w których mogą powstać ścieżki rowerowe
Michał Walczak Szkielu

Zawsze kochałem rodzinne miasto, jednak gdy podjąłem decyzję o pozostaniu w Kielcach, postanowiłem zaprzyjaźnić się z nim naprawdę. Każdego dnia się przekonuję, jak fajna jest kompaktowość stolicy województwa świętokrzyskiego. Praktycznie z każdego osiedla można dotrzeć do centrum w kilkanaście minut szybkim krokiem, rowerem czy hulajnogą. Dziś Kielce łączą zalety życia w aglomeracji ze wszystkimi atutami nowoczesnej prowincji, gdzie sprawy płyną trochę wolniejszym nurtem, a ludzie są do siebie przyjaźnie nastawieni.

Po godzinach pracy korzystam z dobrodziejstw przyrody. Trzeba przyznać, że pod tym względem na Kielce wylała się cała geograficzna, geologiczna i przyrodnicza zawartość rogu obfitości. Kielce mają cudowne tereny do uprawiania kolarstwa górskiego. Telegraf, Pierścienica, Patrol, Zelejowa, Brusznia, Grabina, Karczówka i wiele innych wzgórz w bliskiej odległości od centrum to skarb dla każdego kolarza górskiego. Jeżdżę na rowerze z żoną Pauliną praktycznie w każdy weekend, często zabieramy ze sobą córeczki. Gdy jedziemy we dwoje, potrafimy zrobić 50 kilometrów po górach. Regularnie spotykamy na trasach znajomych i ludzi z innych miast: Radomia, Warszawy.

Maciej Bursztein na Karczówce
Maciej Bursztein na Karczówce
Michał Walczak Szkielu

Cieszy mnie, że Kielce już teraz kojarzą się z turystyką rowerową, że miłośnicy dwóch kółek z całej Polski przyjeżdżają do nas, by poszusować po leśnych ścieżkach. „Już teraz”, bo uważam, że to naturalny kierunek rozwoju miasta i po godzinach – jako radny miejski – działam na rzecz budowy w Kielcach i okolicach infrastruktury rowerowej, żeby wykorzystać w pełni ten potencjał i stworzyć z niego znak rozpoznawczy miasta.

Zimą w czasie wolnym jeżdżę na nartach. W mieście i okolicach jest kilkanaście wyciągów narciarskich. Gdy mamy ochotę pośmigać na nartach czy desce snowboardowej, nie musimy pakować się dzień wcześniej, a potem jechać kilka godzin w wysokie góry, tylko wsiadamy do auta i 10 minut później oddajemy się całą rodziną białemu szaleństwu. Kielce jako kierunek narciarski są bardzo popularne zwłaszcza wśród mieszkańców Warszawy, którzy chcą spędzić cały dzień na nartach, a nie w samochodzie, stojąc w korku do Zakopanego czy Wisły.

Góry Świętokrzyskie

Rezerwat Święty Krzyż na Łysej Górze
Rezerwat Święty Krzyż na Łysej Górze
Andrzej Sidor / Forum

W lecie z paczką znajomych i dzieciakami często urządzamy sobie rajdy piesze. Pakujemy prowiant do plecaków, zakładamy wygodne buty i wyruszamy na wędrówki po szlakach turystycznych Gór Świętokrzyskich. Tu także spotykamy ludzi z całej Polski. Najpopularniejszy kierunek to Święty Krzyż, miejsce słynące w Polsce i poza jej granicami z klasztoru pobenedyktyńskiego i przechowywanych w nim relikwii drzewa krzyża świętego. Klasztor, będący obecnie pod opieką misjonarzy oblatów, ma bogatą, ponad 1000-letnią historię.

Klasztor Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej – Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego
Klasztor Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej – Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego
Robert Neumann / Forum

Na szczyt można wejść albo malowniczą leśną aleją od strony gminy Bieliny, albo szlakiem o górskim profilu z Nowej Słupi. My preferujemy jednak bardziej kameralne trasy, nieoblegane przez turystów. W Górach Świętokrzyskich każdy znajdzie coś dla siebie. Urzekają majestatyczny las, rozsławiona przez Stefana Żeromskiego Puszcza Jodłowa i zapierające dech w piersiach widoki. Te najniższe góry w Polsce mają strome stoki, wcięte doliny, a przede wszystkim niezwykłe gołoborza, czyli rumowiska skalne.

Świętokrzyski Park Narodowy, okolice Łysicy (612 m. n.p.m.)
Świętokrzyski Park Narodowy, okolice Łysicy (612 m. n.p.m.)
Andrzej Sidor / Forum

Wędrując po Górach Świętokrzyskich, zawsze zaglądamy do kapliczki Stefana Żeromskiego i przyglądamy się słynnej kamiennej figurze pielgrzyma, czy aby zanadto nie wysunęła się do przodu. Jak głosi legenda, pielgrzym Emeryk, sławny wojownik, zamienił się w kamień, gdy z pychą oznajmił, że dzwony w klasztorze na Świętym Krzyżu biją dla niego. Odtąd co roku przesuwa się o ziarenko piasku. Kiedy dotrze na szczyt Łysej Góry, nastąpi koniec świata.

Ogród Botaniczny z jaskiniami i niezwykłymi widokami

Ogród Botaniczny Geonatura Kielce w jesiennej odsłonie
Ogród Botaniczny Geonatura Kielce w jesiennej odsłonie
Michał Walczak Szkielu

Lubię spędzać czas w Ogrodzie Botanicznym. Park znajduje się u stóp Karczówki, wzniesienia w Kielcach. To jedno z najważniejszych zielonych miejsc w mieście, idealne do spędzania wolnego czasu w otoczeniu przyrody. O jego atrakcyjności najlepiej świadczą permanentne kolejki do kasy biletowej. Ale warto odstać te kilka, kilkanaście minut, by potem obcować z florą i rozkoszować się wspaniałymi widokami. Park to ponad 13 ha nie tylko ciekawych roślin. Jest sporo elementów, które wyróżniają to miejsce spośród innych. Na przykład jaskinia i wychodnie skał, które wspaniale podkreślają nierozerwalny związek przyrody z geologią. W południowej części ogrodu możemy przespacerować się wąwozem, w którym doskonale widoczny jest profil glebowy. Jak w każdym ogrodzie spotkamy tu najróżniejsze gatunki roślin, kwiatów, drzew i ziół, a także, co jest bardzo ciekawe, stanowisko krzaków z zachowaną roślinnością, która tu rosła, jeszcze zanim powstał ogród.

Ogród Botaniczny Geonatura Kielce
Ogród Botaniczny Geonatura Kielce
Michał Walczak Szkielu

W ogrodzie są także ule i zalążki winnicy. Uwagę przykuwają zbiorniki wodne, a także rośliny naskalne, wśród których można znaleźć odtworzony fragment gołoborza.

Kadzielnia – nieczynne wyrobisko do zwiedzania

Atrakcją Kadzielni jest amfiteatr – unikatowy w Europie obiekt zbudowany z wykorzystaniem naturalnego otoczenia w dawnym wyrobisku wapieni w Kielcach. Amfiteatr Kadzielnia to największa scena w Polsce, o powierzchni 1250 metrów. Na widowni może zasiąść 5,5 tysiąca osób
Atrakcją Kadzielni jest amfiteatr – unikatowy w Europie obiekt zbudowany z wykorzystaniem naturalnego otoczenia w dawnym wyrobisku wapieni w Kielcach. Amfiteatr Kadzielnia to największa scena w Polsce, o powierzchni 1250 metrów. Na widowni może zasiąść 5,5 tysiąca osób
AdobeStock

Nieopodal Ogrodu Botanicznego znajduje się rezerwat przyrody Kadzielnia z najpiękniejszym – położonym wśród skał na dnie dawnego wyrobiska – amfiteatrem w Polsce. Trzeba tu przyjechać, by w pełni ocenić niewiarygodną scenerię, jaką tworzą skały kamieniołomu.

Skąd wzięła się nazwa Kadzielnia? Może to przez rosnące tu zioła używane do produkcji kadzideł? A może Kadzielnia zawdzięcza ją pewnemu kadzielnikowi, czyli kościelnemu, który kiedyś dzierżawił te tereny? Trudno dociec.

Wiadomo jednak, że już w XVIII w. zaczęto z Kadzielni pozyskiwać wapień, który znalazł zastosowanie w budownictwie, hutnictwie, budowie dróg, a nawet przemyśle cukrowym.

Ślady działalności górniczej są zresztą doskonale widoczne. Kadzielnia to przede wszystkim nieczynne wyrobisko, na środku którego znajduje się Skałka Geologów. Ten ostaniec skalny jest objęty ochroną. Jako rezerwat przyrody skałka nie jest dostępna dla turystów, można jednak podziwiać ją ze ścieżek spacerowych oplatających skałę. Ale to nie wszystko.

Kadzielnia oferuje wiele atrakcji: jaskinie z bezpieczną trasą turystyczną o długości 140 m, ścieżki wzdłuż ścian kamieniołomu, tyrolkę w parku linowym. Na naszej estradzie w sezonie od wiosny przez lato po jesień odbywają się wielkie koncerty z udziałem gwiazd polskiej i światowej muzyki. Widownia amfiteatru może zmieścić ponad 5 tys. osób.

Targi Kielce – dynamiczny ośrodek wystawienniczy

Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego to największe targi branży zbrojeniowej w tej części Europy
Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego to największe targi branży zbrojeniowej w tej części Europy
Jacek Szydłowski / Forum

Lubię zajrzeć do Targów Kielce, gdzie po okresie lockdownu znów odbywają się imprezy wystawiennicze. Nasze targi, jeden z dwóch liderów targowych w Polsce, to najdynamiczniej rozwijający się ośrodek wystawienniczy w kraju. Przed pandemią cieszył się 200 tys. gości z 56 krajów rocznie. W kalendarzu Targów Kielce jest prawie 70 wystaw. Wśród nich Plastpol, znany na całym świecie Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego, Autostrada-Polska – jedyne takie targi w Europie, Sacroexpo, czyli największe targi sakralne w Europie, i Agrotech, najchętniej odwiedzane targi rolnicze.

Targi Kielce są organizatorem konferencji, seminariów i koncertów. Od sierpnia 2010 r. w najnowocześniejszym w Polsce pawilonie wystawienniczym, o powierzchni prawie 5,5 tys. m kw., możliwa jest organizacja kongresów i eventów dla 4,5 tys. osób.

Dla każdej szanującej się firmy obecność podczas wystaw branżowych organizowanych w Targach Kielce jest czymś oczywistym i obowiązkowym. Lubię tu zaglądać, by być na bieżąco z nowinkami technologicznymi i innowacyjnymi produktami, nie tylko z mojej zawodowej działki.

Coś na ząb

Maciej Bursztein i Tomasz Soczumski, szef kuchni restauracji Żółty Słoń
Maciej Bursztein i Tomasz Soczumski, szef kuchni restauracji Żółty Słoń
Michał Walczak Szkielu

Moje miasto znacznie poszerzyło w ostatnich latach ofertę gastronomiczną.

Lubię spędzać czas w swojej ulubionej restauracji Żółty Słoń. Tomasz Soczumski, który jest tam szefem kuchni, to absolutny mistrz w swojej dziedzinie. Trzy, cztery razy w roku zmieniają kartę, więc nie ma nudy. Ich pastrami jest równie dobre jak to w Katz Deli w Nowym Jorku.

Żyjemy w pięknym mieście. To fakt niepodważalny. Jako radny działam aktywnie w kierunku stworzenia jeszcze lepszych warunków dla przedsiębiorców i dużego biznesu.

Ekologiczny mural

Nie mamy planety B – przypomina mural
Nie mamy planety B – przypomina mural
Michał Walczak Szkielu

Decyzję, że zostaję w Kielcach, podjąłem jakieś 10 lat temu. Zdałem sobie sprawę, że jeśli chcę rozwijać rodzinną firmę, muszę tu, na miejscu, poświęcać jej odpowiednio dużo czasu i energii. Uświadomiłem sobie, że tego nie da się robić zdalnie czy, jak byśmy dziś powiedzieli, w trybie hybrydowym.

W marcu Formaster Group, właściciel marki filtrów do wody Dafi, odsłonił na ścianie wieżowca ekologiczny mural oczyszczający powietrze. To część kampanii ekologicznej prowadzonej przez firmę w Kielcach.

Ekologiczny mural to próba zwrócenia uwagi na globalne problemy środowiskowe, które nasilają się z roku na rok. Aby zaciekawić mieszkańców i skłonić do refleksji, wybraliśmy projekt nietypowy i bardziej przyciągający uwagę. W ten sposób przypominamy, że nie mamy planety B, więc musimy dbać o kondycję tej, którą zamieszkujemy. Cieszymy się, że nasz autorski mural jest popularny wśród lokalnej społeczności, której jesteśmy częścią.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane