Najważniejsze będą dane o produkcji przemysłowej

Marek Knitter
15-04-2002, 00:00

Zdaniem Marcina Mrowca, ekonomisty BPH PBK, najistotniejszymi danymi makroekonomicznymi, które kształtować będą nastroje na rynku międzybankowym w bieżącym tygodniu będą informacje o wzroście inflacji (CPI) w marcu, które opublikowane będą dziś po południu oraz dane o marcowej dynamice produkcji przemysłowej publikowane w czwartek. Nieco mniejsze znaczenie będą miały dane o wzroście cen produkcji (PPI, Producer Price Index), publikowane również we czwartek, jako że poniedziałkowe dane o inflacji na poziomie konsumenta (CPI), z dużym prawdopodobieństwem określą poziom czwartkowych danych.

— Jeżeli chodzi o inflację (wskaźnik CPI), to spodziewam się spadku dynamiki rocznej z 3,5 proc. w lutym do 3,3 proc. w marcu. To nieco bardziej optymistyczne oczekiwanie od średniej rynkowej (3,4 proc.), ale biorąc pod uwagę niewielki wzrost cen żywności w marcu, utrzymującą się stagnację gospodarki, a także pozytywny statystyczny tzw. „efekt bazy” (miesięczny wzrost cen w analogicznych miesiącach poprzedniego roku był wyższy niż obecnie oczekiwany, co stwarza pozytywną bazę dla porównań rok do roku) taka właśnie zmiana wydaje się prawdopodobna — mówi Marcin Mrowiec.

Ekonomista BPH PBK uważa, że rynek spodziewa się dobrych danych o inflacji w marcu, a ich „zmaterializowanie się” w postaci komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego wywoła znaczną reakcję jedynie w przypadku negatywnej niespodzianki. Jest to jednak scenariusz mało prawdopodobny.

— Dlatego znacznie bardziej istotne w tym miesiącu będą dane o dynamice produkcji przemysłowej w marcu. Dadzą one przybliżony obraz poziomu aktywności gospodarki, co jest jedną z istotniejszych kwestii dla Rady Polityki Pieniężnej przy podejmowaniu decyzji o poziomie stóp procentowych. Oczekuję spadku rocznej dynamiki do –2,6 proc., co sugerowałoby ciągłe utrzymywanie się gospodarki w stanie stagnacji — mówi Marcin Mrowiec.

Zdaniem ekonomisty BPH PBK, rynki finansowe oceniać będą nadchodzące dane niemal wyłącznie pod kątem ich wpływu na decyzję RPP odnośnie do stóp procentowych.

— Wśród inwestorów utrzymuje się przekonanie o możliwości obniżki stóp o 50-100 pkt bazowych na najbliższym posiedzeniu rady, które zaplanowano na 24 i 25 kwietnia. W dużej mierze wynika ono z prognozowanego spadkowego trendu inflacji do maja włącznie, czemu najprawdopodobniej towarzyszyć będzie niski poziom aktywności gospodarczej. Tym niemniej RPP kilkakrotnie zwracała uwagę na fakt, iż dotychczasowe znaczące obniżki stóp w połączeniu z wprowadzeniem podatku od oszczędności mogą spowodować spadek skłonności do oszczędzania — mówi Marcin Mrowiec.

Dane o agregatach pieniężnych potwierdzają tę obawę (silny spadek depozytów złotowych ludności, wzrost ilości gotówki w obiegu), stąd w nadchodzącym tygodniu musielibyśmy mieć do czynienia z danymi znacząco lepszymi od prognoz analityków, aby wzmocnić oczekiwania na obniżkę stóp. To z kolei zaowocowałoby wzmocnieniem rynku papierów skarbowych i — pośrednio — także złotego.

— Dane zgodne z oczekiwaniami nie wniosą wiele do zachowania rynku i kontynuowana będzie tendencja horyzontalna rentowności obligacji, złoty zaś zachowywać się będzie stabilnie względem koszyka walut. Jednak aprecjacja euro w stosunku do dolara powodowałaby wzmocnienie naszej waluty względem amerykańskiej do 4,05 i lekkie osłabienie względem europejskiej do około 3,62-3,65. Sądzę, iż dane o inflacji i produkcji przemysłowej nie spowodują znaczącego wzrostu prawdopodobieństwa obniżki stóp i raczej będziemy mieli do czynienia ze stabilnym przebiegiem notowań, ze wskazaniem na lekkie wzmocnienie naszej waluty— dodaje Marcin Mrowiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najważniejsze będą dane o produkcji przemysłowej