Najważniejsze trendy dla B+R

opublikowano: 09-05-2016, 22:00

Znów się spóźniłeś i twój produkt jest tylko odpowiedzią na modę. Co zrobić, aby nie podążać za innymi, tylko ich wyprzedzić? Poznać trendy

Idzie nowe. Jeśli chodzi o zarządzanie procesami B+R, jesteśmy świadkami kształtowania się lub rozwijania trendów i koncepcji, którym jeszcze niedawno niewielu dawało szanse na przetrwanie. Na część z nich ogromny wpływ miał postęp technologiczny, który zmodyfikował metody zarządzania i podejmowania decyzji. Natomiast inne są rezultatem nowego podejścia do zarządzania w związku z makrozmianami dotyczącymi m.in. ekonomii, działalności biznesowej i dobrych praktyk.

— Podstawowym trendem ważnym w najbliższych latach będzie filozofia open innovation. Szefowie działów B+R muszą się otworzyć na dialog. Jak pokazują badania, wielu z nich cechuje wysoka kreatywność i potrzeba poszukiwania nowych rozwiązań, ale są osamotnieni w swoich potrzebach i ambicjach, a poza tym nie zawsze mają szansę skonfrontowania swoich problemów z innymi specjalistami B+R — mówi Magdalena Jackowska-Rejman, prezes firmy tech- Brainers.
Zobacz więcej

BEZ DIALOGU ANI RUSZ:

— Podstawowym trendem ważnym w najbliższych latach będzie filozofia open innovation. Szefowie działów B+R muszą się otworzyć na dialog. Jak pokazują badania, wielu z nich cechuje wysoka kreatywność i potrzeba poszukiwania nowych rozwiązań, ale są osamotnieni w swoich potrzebach i ambicjach, a poza tym nie zawsze mają szansę skonfrontowania swoich problemów z innymi specjalistami B+R — mówi Magdalena Jackowska-Rejman, prezes firmy tech- Brainers. Marek Wiśniewski

Otwarci na innowacje

Jednym z najważniejszych trendów co najmniej najbliższych lat jest filozofia open innovation. W skrócie — zakłada ona budowanie przewagi konkurencyjnej na podstawie wiedzy i zasobów, których nie można lub których nie opłaca się rozwijać wewnątrz firmy. Zgodnie z nią tworzone są nowe produkty i usługi przy świadomej rezygnacji z posiadania nieograniczonej władzy nad prawami do całego rozwiązania — ale przy zachowaniu jedynie niezbędnego zabezpieczenia własności intelektualnej dotyczącej działalności biznesowej. Kontrahenci decydują się na tworzenie rozwiązań razem, bo dziś, przy tak dużym postępie nauki i technologii, budowanie wewnętrznej wiedzy przez firmę równocześnie w wielu obszarach w wielu przypadkach jest zbyt drogie i czasochłonne. Tym bardziej że rosnąca presja konkurencji i zniecierpliwienie klientów wymuszają skracanie czasu wejścia nowych rozwiązań na rynek. Wkrótce coraz więcej firm będzie otwierało swoje drzwi, aby nabywać innowacje — wtedy, gdy jest to uzasadnione ekonomicznie i czasowo.

— Jednym z największych wyzwań jest łączenie sił w ramach open innovation. Trzeba wciąż poszerzać, udoskonalać i wykorzystywać już dostępne na rynku spektrum narzędzi, które usprawniają innowacyjne działania w firmach. Na pewno warto dążyć do cross-branżowości i próbować burzyć mentalne silosy w korporacjach — podkreśla Magdalena Jackowska-Rejman, prezes firmy techBrainers.

— Ważnym elementem jest większe otwarcie się na wymianę doświadczeń dotyczących innowacyjności, i to na poziomie międzysektorowym. Przecież wiele idei da się przenieść do innych branż. Dlatego powinniśmy być mentalnie otwarci na wszelkie pomysły, szczególnie start-upów, a operacyjnie zmierzać do infrastruktury i procesów wzmacniających B+R i pozycjonowanie innowacyjności w firmach — zwraca uwagę Katarzyna Rybicka, członek zarządu spółki Amplus.

Cenne pomysły

Z otwartą innowacją powiązany jest inny trend — wzrastającego znaczenia ochrony własności intelektualnej (ang. Intellectual Property — IP). Ma to też związek z coraz większą aktywnością polskich przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej — w tych przypadkach chodzi o ochronę patentów w trybach EPO i PCT, co pozwala na zabezpieczenie swoich praw również poza granicami kraju.

— Warto zauważyć, że zdolność monetyzacji własności intelektualnej od ponad dekady stale rośnie. Jest coraz więcej publicznych aukcji, podczas których firmy kupują lub sprzedają własność intelektualną. Takie transakcje między firmami stają się już normą, a prawa do IP stają się towarem zbywalnym, tak jak produkty. Już niebawem wiele firm będzie opierać swoją działalność na monetyzacji IP bez tworzenia czegokolwiek — zwraca uwagę Bradford Goldense, prezes Goldense Group.

Branże z potencjałem

Ogromne znaczenie dla polskich firm mają inteligentne specjalizacje — czyli obszary o największym potencjale rozwojowym, w którym kraj lub regiony w najbliższej przyszłości mogłyby skutecznie konkurować na poziomie międzynarodowym. Po ich określeniu na poziomie województw i kraju można spodziewać się intensywnego rozwoju wybranych branż. Wśród regionalnych inteligentnych specjalizacji można wyróżnić szczególnie popularne dziedziny, których potencjał został zauważony w kilku województwach. Tu szczególnie wyróżnia się produkcja żywności, przetwórstwo spożywcze i biogospodarka — to specjalizacja najczęściej wskazywana przez regiony. W czołówce jest też obszar związany ze zdrowiem, medycyną i rehabilitacją oraz technologie informacyjno-komunikacyjne (ICT). Warto dodać, że to na projekty związane z inteligentnymi specjalizacjami przeznaczony zostanie największy strumień unijnych pieniędzy. Jako, że w obecnej perspektywie unijne wsparcie jest bardziej skoncentrowane na branżach z potencjałem, będziemy mieli więcej programów sektorowych. Finansują one tylko przedsięwzięcia istotne dla wybranych branż. Prawdziwy wysyp programów sektorowych mamy w tym kwartale. W kwietniu ruszył Innotextile wspierający branżę włókienniczą, a w czerwcu wystartują GameINN (dla twórców z branży gier wideo), Innostal (firmy działające w przemyśle stalowym) i InnoSBZ (branża systemów bezzałogowych, np. drony).

Potrzebny remont

Polskie firmy wciąż są na bakier z innowacyjnością. Z badań wynika, że głównymi barierami w jej rozwoju są zachowawczość, brak zaufania do innych i strach przed porażką. Natomiast główną potrzebą jest dialog, zarówno z osobami z ich branży, jak i spoza niej. Zdaniem szefowej techBrainers, drobne modyfikacje czy kroki w kierunku innowacyjności w wielu firmach niewiele dadzą.

— Polskie firmy w wielu przypadkach potrzebują nie zmian, ale wręcz solidnego remontu, jeśli chodzi o podejście do innowacyjności. Nie mówimy o remoncie w ścisłej branżowej definicji, który oznacza działania naprawcze, ale o szersze znaczenie. Chodzi o działania, którym powinno się poddać wiele procesów. I w wielu przypadkach po zmianach nic nie będzie przypominać stanu pierwotnego, bo nie obejdzie się bez wymiany instalacji i głębszej ingerencji w struktury całej konstrukcji — obrazowo porównuje Magdalena Jackowska-Rejman.

Branża warunkuje

Wiele zależy też od branży, w której działa firma. I tak. np. szefostwo spółki Amplus, która opiera się na produkcji i dystrybucji świeżych warzyw i owoców, nie waha się stosować innowacyjnych upraw czy konceptów produktowych. Firma pracuje nad poprawą efektywności, wprowadzając zmiany procesów i automatyzację.

— Wykorzystując ten potencjał, już wkrótce zaczniemy testować innowacyjny system wspierania producentów upraw rolnych. Rozpoczęliśmy też współpracę z uczelniami w obszarze Big Data. Ale niezależnie od otwartości musimy pamiętać, że podstawowym celem działalności w branży takiej jak nasza jest zapewnienie bezpieczeństwa i jakości — zaznacza Katarzyna Rybicka.

Natomiast w PCC Group wyzwaniem jest różnorodność, bo jej pracownicy produkują specjalistyczne towary mające zastosowanie w wielu branżach — od materaców po kosmetyki.

— Rozwijamy model działania B+R, w którym wdrażamy zarówno innowacje produktowe, jak i procesowe. W tym modelu filary naszej działalności to specjalistyczne laboratoria syntetyczne wsparte rozwiniętą analityką chemiczną oraz laboratoria aplikacyjne inspirujące chemików do syntezy nowych produktów. Co ważne, za nowe rozwiązania odpowiada nie tylko dział B+R. Proces innowacji obejmuje całą firmę — podkreśla Igor Korczagin, dyrektor B+R w PCC Group.

Szansa na przeskok

Topowe trendy i narzędzia dotyczące badań i rozwoju zostały przedstawione podczas tegorocznej konferencji R&D Summit zorganizowanej przez techBrainers. — Ale jeśli mówimy o otwartości i innowacyjności, musimy wyjść na globalne rynki, a nie ograniczać się wyłącznie do działań lokalnych. Dlatego kolejna edycja spotkania R&D Summit będzie zdecydowanie bogatsza o międzynarodowe grono ekspertów. Warto zauważyć, że Polska może skorzystać i wypłynąć na szerokie wody, wykorzystując tzw. leap frog effect, czyli przeskoczyć kilka etapów w procesie transformacji, bazując na doświadczeniach i wiedzy zgromadzonej przez innych — dodaje Magdalena Jackowska-Rejman.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu