Najwięcej bankructw już nie w budowlance

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2013-04-09 00:00

Kultura, rozrywka i rekreacja zmagają się z największym natężeniem upadłości. Problem ma także produkcja metali, handel i branża meblarska.

Sądy gospodarcze w I kwartale ogłosiły upadłość 235 przedsiębiorstw — podaje KUKE. To o 11,4 proc. więcej niż w I kwartale 2012 r. W samym marcu opublikowano 75 orzeczeń o upadłości, w tym wyjątkowo dużo było jednoosobowych działalności. Ich udział w ostatnim miesiącu sięgnął 36 proc. Dla porównania w lutym wynosił 14 proc., a w ciągu ostatniego roku średnio 22 proc.

Na pierwszym miejscu pod względem natężenia upadłości znalazły się firmy zajmujące się działalnością związaną z kulturą, rozrywką i rekreacją. Winne temu mogą być głównie podmioty związane z działalnością rekreacyjną — to popyt na ich usługi jest szczególnie wrażliwy na wahania kondycji finansowej gospodarstw domowych. Drugie miejsce zajęła produkcja metali, a trzecie budownictwo. Co prawda w marcu firm budowlanych upadło mniej niż miesiąc wcześniej, ale ogólnie nie widać poprawy sytuacji w tej branży i wynik można uznać za przejściowy.

Zdaniem KUKE, na poprawę sytuacji w drogownictwie można liczyć dopiero od 2015 r., gdy wpłyną wynegocjowane kwoty w ramach funduszy Unii Europejskiej na lata 2014-20. Wzrost upadłości w minionym kwartale można było zaobserwować również w handlu hurtowym i detalicznym oraz w branży meblarskiej. Przedsiębiorstwa meblarskie w sposób szczególny dotknięte są problemami finansowymi w strefie euro, ponieważ ponad 60 proc. przychodów podmiotów średnich i dużych z tej ostatniej branży generowana jest przez sprzedaż eksportową. Na rynku wewnętrznym meblarstwu bardzo pomagał w minionych latach boom budowlany.

Istotny spadek upadłości dotyczył branży zajmującej się produkcją pojazdów samochodowych i części, branż związanych z wytwarzaniem i przetwarzaniem koksu i rafinacji ropy naftowej, magazynowaniem oraz działalnością pocztową, a także poligrafii i reprodukcji. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy na skutek niewypłacalności działalność gospodarczą zakończyło 901 przedsiębiorstw. Rok temu roczna krocząca suma upadłości wynosiła 758. Nie zanosi się niestety na poprawę — KUKE prognozuje, że w całym 2013 r. upadnie ok. 1313 firm. A to o 49,7 proc. więcej niż w 2012 r.