Branże najbardziej zaawansowane pod względem certyfikacji systemów zarządzania w naszym kraju to budownictwo, handel hurtowy i przemysł maszynowy. Słabych obszarów gospodarki jest niestety dużo więcej. Należą do nich m.in. górnictwo, leśnictwo i o dziwo hotelarstwo oraz usługi gastronomiczne.
Poziom zarządzania jakością w poszczególnych branżach nie jest w Polsce wyrównany. Porównanie poszczególnych sektorów pod tym względem pozwala wskazać, które z nich stanowią łakomy kąsek dla działających w kraju jednostek certyfikujących.
Dokonując analizy branżowej polskiego rynku certyfikacyjnego, posłużyliśmy się danymi pochodzącymi z ISO Guide 2001 i własnymi zestawieniami. Branże sklasyfikowaliśmy według serii Europejskiej Klasyfikacji Działalności (EKD). Wyniki tej analizy nie są tak zaskakujące, jak w przypadku opublikowanego przed tygodniem zestawienia regionalnego, ale na pewno równie ciekawe.
Branżą, w której najwięcej firm posiada certyfikowany system zarządzania (na zgodność z ISO 9000, ISO 14001 i innymi normami) jest budownictwo. Podmioty sklasyfikowane według EKD w tym sektorze stanowią 12,6 proc. ogólnej liczby certyfikowanych polskich firm. Na drugim miejscu znalazł się handel hurtowy (7,9 proc.), a na trzecim — produkcja maszyn i urządzeń (7,8 proc.). Najsłabiej rozwinięte pod względem certyfikacji obszary naszej gospodarki to m.in. górnictwo, leśnictwo i — co może nieco zaskakiwać — hotele i restauracje.
Tą ostatnią informacją trochę zdziwiony jest Leszek Sitkowski, kierownik działu certyfikacji Lloyd’s Register Polska. Jak mówi, w Europie Zachodniej akurat hotelarstwo jest bardzo dobrze rozwinięte pod względem certyfikacji systemów zarządzania i na przykład w Grecji jest to jeden z najbardziej dynamicznych sektorów.
— Doprawdy trudno mi powiedzieć, dlaczego w Polsce wygląda to tak słabo — przyznaje Leszek Sitkowski.
Według Joanny Kilkowskiej, menedżer ds. systemów jakości i marketingu DQS Polska trudno jest pozyskać klientów wśród firm reprezentujących branże, w których certyfikacja rozwinięta jest najsłabiej, ponieważ tam np. jakość bardzo trudno przekłada się na produkty czysto materialne.
— O certyfikaty rzadko ubiegają się usługodawcy, chociaż nie można powiedzieć, że nie są tym zainteresowani. Pewien błąd w szacunkach liczby certyfikowanych podmiotów z tej grupy może wynikać z dużego rozdrobnienia w klasyfikacji EKD, co powoduje rozłożenie tych firm na kilka różnych branż — zauważa Joanna Kilkowska.
Dodaje ona, że w Polsce pierwsze certyfikowały się firmy, które produkują dobra materialne i które miały świadomość fizycznego wpływu wdrożonych systemów zarządzania na jakość produktu.
Wojciech Surmacz
[email protected], tel.(22) 611 62 38