Największe firmy same się opodatkowały

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-08-24 00:00

Pośrednicy składają się na fundusz gwarancyjny. I szukają firmy, która sprzeda im ubezpieczenie OC. Na razie bez skutku.

Izba Gospodarcza Przedsiębiorstw Finansowych (IGPF), która została właśnie zarejestrowana, przygotowuje pakiet rozwiązań, mających uwiarygodnić działalność pośredników finansowych i zabezpieczyć klientów przed nieuczciwymi firmami.

— Zaczęliśmy od powołania funduszu gwarancyjnego wzorowanego na Bankowym Funduszu Gwarancyjnym — mówi Wojciech Piątek, prezes IGPF.

Wszyscy członkowie izby będą odprowadzali na niego 1 grosz od każdej operacji. Ponieważ przez ich sieci przechodzi około 2,5 mln transakcji miesięcznie, do kasy funduszu do końca roku może trafić około 100 tys. zł.

— Pieniądze mają zabezpieczyć klientów przed ewentualną niewypłacalnością któregoś z pośredników — wyjaśnia prezes.

Izbę utworzyło pięć firm: największy na rynku Mieszko, a także Skarbonka, Eliksir, Płatnik i Okienko Kasowe. Razem dysponują siecią około 750 placówek z 1,5 tys. punktów kasowych. Przez ich okienka przepływa połowa drobnych płatności rozliczanych przez pośredników.

— Chcemy, podobnie jak w przypadku firm turystycznych, by nasza izba uwiarygodniała swoich członków. Dlatego pracujemy nad standardami obsługi i bezpieczeństwa. Teraz planujemy się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej. Jednak żadne towarzystwo nie chce przyjąć takiej składki — mówi Paweł Majewski, wiceprezes izby.

Jeśli IGPF nie dostanie ofer- ty, rozważy powołanie własnego towarzystwa ubezpieczeń wza-jemnych.

— Wystąpimy też do parlamentu o przyjęcie ustawy, która określi wymagania, jakie będzie musiała spełnić firma chcąca działać na rynku pośrednictwa — wyjaśnia Wojciech Piątek.

Do stworzenia izby zdopingowała firmy pośrednictwa seria upadków kilku małych podmiotów działających w tej branży.