Największe spadki od 2008 roku

MD
opublikowano: 2011-08-08 23:06

Indeksy amerykańskich rynków akcji szukały dna, ale go nie znalazły. Na zamknięciu Dow Jones, S&P500 i Nasdaq notowały dzienne minima lub znajdowały się w ich pobliżu. Indeks blue chipów stracił 634 pkt (-5,55 proc.) i ma najniższą wartość od 4 października 2010 roku.  S&P500 spadł o 6,7 proc. i jest najniżej od 10 września ubiegłego roku. Nasdaq stracił 6,9 proc. i podobnie jak Dow Jones oddał całą zdobycz punktową z ostatnich 214 sesji. Tymczasem VIX, tzw. indeks strachu, rósł na zamknięciu o rekordowe 50 proc.

Na giełdach w USA doszło do największych spadków od 2008 roku. Łączna strata głównych indeksów od ich tegorocznych maksimów zbliżyła się do 20 proc. (DJIA -15 proc., S&P500 i Nasdaq prawie 18 proc.), co oznaczałoby wejście w „rynek niedźwiedzia”. Wszedł w niego segment małych amerykańskich spółek. Indeks Russell 2000 stracił w poniedziałek 8,9 proc. i od tegorocznego maksimum z 29 kwietnia spada już 25 proc.

Przyczyną przeceny był strach, że obniżenie ratingu USA przez Standard & Poor’s, a także rozszerzający się na kolejne europejskie kraje kryzys zadłużenia, przyspieszy nadejście recesji. Inwestorzy pozbywali się akcji, taniały także surowce. Popytem cieszyły się uważane za „bezpieczną przystań” obligacje skarbowe USA, złoto i dolar. Rentowność benchmarkowych 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych spadła do najniższej wartości od stycznia 2009 roku. Historycznie najniższą rentowność zanotowały obligacje 2-letnie USA. Złoto osiągnęło rekordowy kurs zamknięcia 1713,20 USD. Z drugiej strony ropa mocno staniała. Cena baryłki z wiodącego kontraktu była na zamknięciu najniższa od prawie dziewięciu miesięcy, bo inwestorzy spodziewają się spadku popytu na surowiec w okresie spowolnienia gospodarczego.

Spadły indeksy wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najwięcej straciły spółki finansowe (-10 proc.). Mocniej niż rynek spadły także indeksy spółek segmentu energii (-8,3 proc.) i materiałowego (-7,3 proc.). Najmniejsze straty zanotowały segmenty „defensywne”: użyteczności publicznej (-5,5 proc.), usług telekomunikacyjnych (-5,3 proc.), ochrony zdrowia (-5,2 proc.) oraz dóbr codziennego użytku (-3,8 proc.). Staniały wszystkie spółki wchodzące w skład indeksu S&P500. Najwięcej stracił Bank of America, który był także najmocniej przecenionym blue chipem ze średniej Dow Jones. Kurs największego amerykańskiego banku spadł o 20 proc. po tym, jak potwierdziło się iż AIG poszło do sądu z oskarżeniem o spowodowanie ponad 10 mld USD strat na instrumentach finansowych nabytych od Bank of America. Dodatkowo wyprzedaż wzmocniły spekulacje na temat konieczności podwyższenia przez bank kapitału, co miałoby się odbyć przez sprzedaż akcji nowej emisji. Oprócz Bank of America, duży, 11 proc. spadek kursu zanotował koncern aluminiowy Alcoa. Pozostałe blue chipy ze średniej Dow Jones także staniały. Najmniej producent środków pielęgnacyjnych i sprzętu medycznego Johnson & Johnson, producent napojów Coca-Cola (obie po -2,5 proc.) i dostawca dóbr codziennego użytku Procter & Gamble (-2,1 proc.).

MD